Filipińska armia potwierdziła doniesienia, iż od stycznia br. co najmniej 275 chińskich kutrów rybackich zgromadziła się niedaleko wyspy Pag-asa (inaczej: Thitu). Kutry działają w ramach swoistej „ludowej milicji morskiej” czy rodzaju powszechnego ruszenia. Kilka lat temu Pekin nakazał też instalację na kutrach rybackich trójnogów pod ciężkie karabiny maszynowe, które według oficjalnych zapewnień maja być zainstalowane, jeżeli zajdzie taka potrzeba, w celu obrony przed piratami.

Wyspa Pag-asa jest to druga co do wielkości naturalna wyspa w Archipelagu Spartly na Morzu Południowochińskim i największa pod administracją filipińską. Znajduje się tutaj pas startowy oraz baza filipińskiej armii, która zajęła wyspę w 1970 roku. Powstałe na wyspie instalacje wojskowe pochodzą również z lat siedemdziesiątych.

Wydaje się, że Pekin nie chce angażować marynarki ALW w bezpośrednie działania przeciwko filipińskiej armii, ale postanowił wykorzystać rosyjską taktykę z czasów kryzysu krymskiego 2014 roku. W tym wypadku zastąpiono jednak „zielone ludziki” chmarą kutrów rybackich krążących wokół filipińskiej wyspy. Trzeba przyznać, że jest to bardzo dobra strategia, ponieważ, mimo wojowniczej retoryki1 prezydenta Rodrigo Duterte, który kazał się Chinom „wynosić się” (lay off), to Manila nie jest gotowa na podjęcie jakichkolwiek działań w celu fizycznego usunięcia chińskich kutrów. Co więcej, obydwie strony zdają sobie sprawę, że jeżeli filipińskie siły spróbują zmusić chińskie kutry do opuszczenia regionu, to da to pretekst Marynarce ALW do interwencji.

Od czasu niekorzystnego dla siebie wyroku Stałego Trybunału Arbitrażowego w 2016 roku, ChRL zintensyfikowała działania, mające na celu zdobycie jak największej kontroli nad spornym akwenem. Operacja wokół wyspy Pag-asa mają wzmocnić pozycję Pekinu w bezpośrednich negocjacjach z Manilą. Strona filipińska zapowiadała w czasie negocjacji, które utknęły w miejscu, że w razie braku postępów skieruję sprawę do Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Pekin jednak twierdzi, że rozmowy są „szczere, przyjacielskie i konstruktywne” i przypomina, że obydwie strony zgodziły się „utrzymać wspólne podejście w celu rozwiązania istotnych kwestii.”

Prezydent Duterte wpadł we własne pułapkę, kiedy zdecydował się na podjęcie gry z ChRL, licząc na poważne inwestycje gospodarcze w zamian za złagodzenie stanowiska w sprawie spornych regionów Morza Południowochińskiego.  Zbliżając się do Pekinu doprowadził do poważnego ochłodzenia relacji ze Stanami Zjednoczonymi, ale wszystko skończyło się na pustych obietnicach Pekinu i utracie inicjatywy przez Manilę. Teraz ChRL wykorzystuje swoją przewagę w terenie do prowadzenia polityki faktów dokonanych, a Duterte nie ma się do kogo zwrócić o pomoc.


1 W jednym z wystąpień miał powiedzieć, że w razie wypadku każe przygotować się żołnierzom na samobójcze misje.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. Bardzo interesujące. Dziękuję za te informacje.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.