Tag: 李白

Li Bai: „Wiosenne rozważania”

Trawa Yan jak jadeitowy jedwab,
morwa Qin dolne gałęzie zieleni.

Li Bai: „Nocna ballada o czterech porach roku: zima”

Jutro konno posłaniec wyruszy,
noc całą szyła pikowany płaszcz.

Li Bai: „Nocna ballada o czterech porach roku: jesień”

Nad stolicą Chang’an dysk Księżyca,
tysięcy ubrań pranych nad rzeką rozgłos.

Li Bai: „Nocna ballada o czterech porach roku: lato”

Lustrzane jezioro trzysta mil stąd,
pęki lotosu w pełnym rozkwicie.

Li Bai: „Nocna ballada o czterech porach roku: wiosna”

W Qingdi dziewczyna jak Luo Fu,
zbiera liście morwy nad strumieniem.

Li Bai: „Westchnienie z jadeitów schodów”

Na jadeitowych schodach Biała Rosa,
nocą przesiąka głęboko do skarpet.

Li Bai: „Przez Przełomy Jangcy”

Od Białego Cesarza pomiędzy Barwnymi Chmurami,
całych dziesięć tysięcy mil do Kopca nad Rzeką.

Li Bai: „Pieśń czystego szczęścia III”

Znany kwiat i piękna kobieta obydwa rade,
zawsze cesarski rozradowują wzrok.

Li Bai: „Pieśń czystego szczęścia II”

Z gałęzi czerwonych piwonii rosa zbiera aromat,
kobiety i mężczyźni na próżno łamią serca.

Li Bai: „Pieśń czystego szczęścia I”

W chmurę zdaje się ubrana, z kwiatu zdaje się uformowana,
wiosenny wiatr zawiewa z balkonu rosę na kwiecia gąszcz.

Li Bai: „Gorzka miłość”

Piękna zwija perłowe zasłony łoża,
siedząc głęboko marszczy piękne brwi.

Du Fu: „Widząc Li Bai we śnie 2”

Przepływają chmury dzień cały rzędami,
Wędrowcu, długo nie przybywasz;

Du Fu: „Widząc Li Bai we śnie 1”

Rozdzieleni przez śmierć przełykamy łzy,
życia zmienność często sprowadza żal.