Rząd w Tajpej wyraził dzisiaj „zaniepokojenie” z powodu finalizacji przez ChRL i Koreę Południową układu o wolnym handlu. Korea Południowa jest największym konkurentem Tajwanu. Obydwa kraje posiadają podobny potencjał, a wiele przedsiębiorstw konkuruje między sobą. Wystarczy wspomnieć HTC i Samsung.
Tak głośno artykułowane obawy administracji Ma Ying-jeou są jednak podszyte przede wszystkim intencjami nastraszenia wewnętrznej opinii publicznej i zdobycia poparcia dla niepopularnego układu o usługach z ChRL.
Seul ogłosił dzisiaj zamknięcie negocjacji z Pekinem w sprawie zawarcia układu o wolnym handlu. Podpisanie porozumienia jest spodziewane do końca roku. W efekcie zostaną zniesione cła między obydwoma państwami na prawie 90% produktów. Podobne układy Korea Południowa zawarła już z ponad pięćdziesięcioma krajami. Kiedy Tajwan posiada analogiczny układ tylko z Singapurem, Nową Zelandią, Panamą, Gwatemalą, Nikaraguą, Hondurasem i Salwadorem.
Sun Lih-chyun – rzecznik rządu w Tajpej powiedział, że dzięki temu koreańskie firmy będą mogły sprzedawać produkty taniej w ChRL, a tajwańskie stracą przewagę konkurencyjną. Równocześnie zaapelował do opozycji o przerwanie bojkotu i opóźnienia ratyfikacji układu o usługach z ChRL. I w całym tym przedstawieniu chyba głównie o to chodziło.
To prawda, że ChRL jest największym partnerem handlowym Tajwanu, ale dopiero we wrześniu otwarto ponownie negocjacje z ChRL o układzie o wolnym handlu dobrami. Czyli porozumienia, które właśnie finalizuje Korea Południowa. Zawarte w 2010 roku porozumienie dotyczyło jednak usług, głownie finansowych. Wygląda na to, że administracja Ma zaczęła negocjacje z ChRL od złego układu, a teraz próbuje ratować sytuację.
Rząd tajwański zdaje się zapominać także, że zarzuty opozycji nie dotyczą wolnego obrotu dóbr z kontynentem, ale właśnie dopuszczenia do tajwańskiego rynku usług, zwłaszcza finansowego, firm z kontynentu. Czym innym jest jednak swobodna wymiana dóbr, a czym inny oddanie sektora usługowego lub rynku nieruchomości w ręce, w sumie wrogiego państwa, które oficjalnie głosi plany aneksji wyspy.

