Nigdy wcześniej nie robiłem wpisów w stylu co przyniesie nam nowy rok. Nie ma to większego sensu, ponieważ rzadko kiedy się sprawdza. Życie zazwyczaj szybko i negatywnie koryguje wszelkie predykcje. Lecz mam wrażenie, że ten rok będzie decydujący, choć nie wiem, co się wydarzy dokładnie, ani tym bardziej nie mam szklanej kuli by przewidzieć nieprzewidziane.
Wiem jednak, że doszliśmy do takie momentu, że w najbliższej przyszłości musi dojść do kilku rozstrzygnięć. Nie wiem, jakie one będą, ale wiem, że sprawy w kluczowych miejscach dojrzały do zmian (lub ich braku), które zdeterminują przyszłość większości ludzkości (brzmi poważnie).
- Europa i UE. Generalnie mamy cztery opcje: (a) nic się nie zmieni i powolne staczanie się po równi pochylej będzie kontynuowane, a orkiestra z Titanica będzie nadal grać swoją melodię – nic się nie stało; (b) nastąpi uświadomienie sobie na wskroś elit jak i społeczeństw z powagi sytuacji, co zaowocuje zmianami strukturalnymi, jak i świadomościowymi; (c) z braku możliwości uzyskania koherencji w skali całej UE zacznie się wyłaniać UE wielu prędkości, i bynajmniej nie będzie to podział na Euro-zonę i resztę, a raczej kwestie będą się koncentrowały wokół bezpieczeństwa, współpracy regionalnej, stosunku do graczy zewnętrznych itp., UE będzie na końcu tego procesu, który może zająć lata, zredukowana do platformy współpracy gospodarczej; (d) dojdzie do realnej, jeżeli nie formalnej dezintegracji UE. Moim zdaniem „b” i „d” są mało prawdopodobne, więc raczej będziemy mieli albo „a” lub „c”, a właściwie „a+c.”
- USA. Dla administracji Trumpa, a szerzej całego ruchu MAGA, to będzie rok w którym będą musieli dowieźć jakieś realne wyniki. Inaczej czeka ich masakra w czasie wyborów połówkowych do Kongresu. Pytanie tylko, co będą próbowali zrobić? Czy nie będzie pokusy, żeby zapewnić sobie władzę inaczej?
- Chiny. W Pekinie dojrzewa świadomość, że tak dalej nie da się jechać siłą rozpędu nabraną w ostatnich dwóch dekadach XX w. Pisałem wielokrotnie o dylemacie, przed jakim stoi reżim, więc nie ma sensu go tu rozwijać. W tym roku będą musieli podjąć decyzje co dalej.
Oczywiście, w tym roku żadna z tych rzeczy nie dokona się w pełni, ale będziemy widzieli, w którym kierunku „kulki” się potoczą, a te, jak raz trafią na jakąś trajektorię, to będzie trudno je z nich zawrócić.
