Wczoraj holenderski sąd zarządził formalne dochodzenie w sprawie domniemanego niegospodarności w firmie Nexperia, producencie chipów dla sektora motoryzacyjnego. Dochodzenie ma potrwać kilka miesięcy.
Sąd odegrał już kluczową rolę w sporze dotyczącym Nexperii w październiku, kiedy to zawiesił chińskiego dyrektora generalnego Zhang Xuezheng, powołując się na „obawy dotyczące jego zarządzania.” Te środki zapobiegawcze pozostają w mocy wraz z wszczęciem dochodzenia, poinformował sąd. „Dyrektor pozostaje zawieszony. Powołanie tymczasowego dyrektora Nexperii i przeniesienie udziałów w Nexperii pozostają w mocy.” – potwierdził sąd w oświadczeniu.
W rzeczywistości głównym przedmiotem sporu jest kontrola nad firmą i dostępem do jej technologii, co w zeszłym roku doprowadziło do otwartego konfliktu między rządem Holandii a chińskim właścicielem. Powołując się na bezpieczeństwo narodowe i ustawę o dostępności towarów, rząd holenderski czasowo zawiesił zarząd chińskiego właściciela i powołał niezależnego administratora. Bezpośrednim powodem były sygnały wskazujące, że Zhang Xuezhenga planuje wyprowadzenie kluczowych technologii i mocy produkcyjnych do Chin.
W odpowiedzi Pekin zablokował eksport komponentów z chińskich fabryk Nexperii do Europy i USA. Ponieważ ok. 70% produktów firmy przechodzi proces montażu w Chinach, wywołało to natychmiastowe braki chipów u gigantów takich jak Volkswagen, BMW, Nissan czy Honda. Wtedy europejska centrala Nexperii (pod zarządem komisarycznym) ostrzegała klientów, że nie może gwarantować jakości chipów z chińskich fabryk, na co chiński oddział odpowiedział zarzutami o szerzenie dezinformacji i próbę „kradzieży” firmy.
Ciąg dlaszy nastąpi…
