Autor: Ma Jian
Tytuł: China Dream (Chińskie marzenie)
Wydawnictwo: Counterpoint (2019)
Nie będę tutaj streszczał książki Ma Jian, wystarczy powtórzyć, co można przeczytać w Internecie: Ma Daode, skorumpowany i lubieżny urzędnik partyjny, jest z siebie bardzo zadowolony. Ma imponujące biuro, trzy nieruchomości i liczne kochanki, które wysyłają mu SMS-y dzień i noc. Po dziesięcioleciach lojalnej służby został mianowany dyrektorem Biura „Chińskiego Marzenia,” którego zadaniem jest zastąpienie prywatnych marzeń obywateli wielkim „Chińskim Marzeniem” Xi Jinpinga o odrodzeniu narodowym…
To świetna, cięta satyra na partię komunistyczną, propagandę i degenerację biurokracji i rozkład osobowości, ale moim zdaniem przede wszystkim to bardzo dobre studium mentalności aparatczyka. Jednego z tych kilkunastu milionów działaczy partyjnych, którzy myśląc tylko o sobie, codziennie popychają i cementują tyranię w Chinach.
Oczywiście, osoby oczytane w chińskiej tradycji literackiej odkryją szybko, że Ma Jian wpisuje się tą książką w tradycję „powieści snu” i nowoczesnej satyry politycznej, ale przepisuje ją na język dystopii, traumy i pamięci po Maoizmie. To współczesne użycie bardzo starych chińskich form: snu jako objawienia, groteski jako krytyki i pamięci jako pola walki politycznej. Znajdziemy tutaj echa twórczości zarówno Cao Xueqin jak i Lu Xun.
