Burza tropikalna Wutip uderzyła dzisiaj w centralny Wietnam. Wiatr osiągnął siłę 117 km/h. Wutip był klasyfikowany najpierw jako tajfun, ale nad lądem osłabł. Wietnamczycy wycofali z morza wszystkie statki rybackie (61 000) i zatrzymali na lądzie 303 000 rybaków.
Czemu piszę o tym na blogu poświęconym Chinom?
Ponieważ na wodach wokół Wysp Paracelskich zatonęły dwa kutry z ChRL. Zaginęło 75 rybaków. ChRL utrzymuje na spornych wodach flotyllę rybacką. Nie tylko w celach komercyjnych.
Tajemniczą poliszynela jest fakt, że część kutrów rybackich wypływających z Hainan nie łowi ryb, a wykonuje pod przykrywką zadania wywiadowcze. Możliwe, że ci co zostali na morzu w czasie tajfunu „zginęli na posterunku”.
Morze Południowochińskie ma ogromne znaczenie strategiczne i ekonomiczne. Jest to druga droga wodna na świecie. Przepływają tędy transporty z 1,6 milionem metrów sześciennych (10 milionów baryłek) surowej ropy dziennie.
Sam region ma udokumentowane złoża ropy naftowej w wysokości 7,7 miliarda baryłek. Zasoby gazu naturalne są szacowane na 7,5 miliona metrów sześciennych.
Według niektórych opracowań wody Morza Południowochińskiego zamieszkuje 1/3 gatunków organizmów morskich. Oznaczałoby to, że akwen ten spełnia jedną z najważniejszych ról w ekosystemie Ziemi.

