Zou Yi fotografował przez rok codziennie, mniej więcej o tej samej porze, z tego samego ujęcia budynek Pekińskiej Telewizji. Codziennie też kolejne zdjęcie publikował na mikroblogu Weibo. W efekcie powstała ciekawa kronika zanieczyszczenia w stolicy ChRL.
Zou Yi powiedział, że sam szybko zapomina codzienne raporty o poziomie zanieczyszczenia powietrza, że miara PM* jest zbyt abstrakcyjna i dla wielu niezrozumiała, ale zdjęcie może powiedzieć całą historię i jest oczywiste dla każdego.
Inną kwestią jest cenzura. Nie jest łatwo pisać w chińskim Internecie o zanieczyszczeniu powietrza. Także publikowanie danych o smogu może być uznane za rozsiewanie nieprawdziwych informacji lub wzbudzanie niepokojów – wtedy także podawanie prawdziwych danych może być karalne. Jednak nawet w ChRL nie można kogoś skazać za publikowanie zdjęć.
Nic dziwnego, że praca Zou Yi znalazła już wieli naśladowców w całej ChRL.
Na zdjęciach Zou Yi widać, jak zanieczyszczenie powietrza zmienia się w zależności od pogody. Można obserwować codzienne narastanie smogu, który jest od czasu do czasu oczyszczany przez silne wiatry. Gdyby nie wiatry z północy Pekin zimą udusiłby się.
* Particulate Matter – miara stężenia pyłu.



a Kraków tuż tuż… ciekawe czy te fantazyjne maseczki na twarzy chronią przed smogiem.
PolubieniePolubienie
W czasie SARS w Pekinie nosiłem maseczkę i nie zachorowałem. Teoretycznie zanieczyszczenia zbijają się w większe drobinki, które nie przechodzą przez maseczkę. Czy tak jest w rzeczywistości? Nie wiem. Na pewno poprawia to samopoczucie.
PolubieniePolubienie
To kupuję 😀 byle jakiś fantastyczny wzorek był!
PolubieniePolubienie
[…] pięciu lokalnych urzędników, którzy używali waty by zatkać sensory aparatury mierzącej zanieczyszczenie powietrza. Pracownicy Biura Ochrony Środowiska również próbowali manipulować oprogramowaniem komputerów […]
PolubieniePolubienie