Autor: Andrew Sorkin
Tytuł: 1929. Inside the Greatest Crash in Wall Street History (1929. Wewnątrz największego krachu w historii Wall Street)
Wydawnictwo: Penguin (2025)
Wtym tygodniu w ramach praktyki płodozmianu proponuję książkę o Wielkim Kryzysie, który wybuchł w 1929 roku. Temat mnie zawsze interesował, ale dopiero teraz mam trochę czasu, aby poczytać.
Wiedzę dużo analogii z kryzysem 2008 roku w tym sensie, że obydwa mają długotrwałe konsekwencje społeczno-polityczne, które ujawniają się dopiero z czasem. Aspekt gospodarczy ujawnia się pierwszy i relatywnie szybko znika, ale wstrząs polityczny i społeczny rozchodzi się powoli i utrzymuje długo. Często tak długo, że obserwatorzy przestają go łączyć z kryzysem finansowym, który go zrodził. Bez kryzysu 2008 roku i kompromitacji elit polityczno-gospodarczych nie byłoby dzisiaj Trumpa, AFD i wielu innych. Za wykupienie bankierów kosztem zwykłego człowieka i – jak to mówi Xi Jinping „realnej gospodarki” – dzisiaj zachodnie elity płacą cenę, której sobie kiedyś nie wyobrażały i w większości nie potrafią powiązać z kryzysem 2008 roku. Niemniej, wszystkie konsekwencje w pełni można zrozumieć tylko z dystansu czasu. Siłą rzeczy upłynęło go za mało, aby w pełni ogarnąć impakt kryzysu 2008 roku, wiec pozostaje nam studiowanie Wielkiego Kryzysu.
Andrew Sorkin dzięki dostępowi do historycznych archiwów i nowo odkrytych dokumentów odsłania kulisy zaciekłej walki między bankierami z Wall Street a politykami w Waszyngtonie (brzmi znajomo?), których „ambicja i naiwność w okresie niekończącej się hossy doprowadziły do katastrofy.”
