Według wczorajszego oświadczenia ministerstwa handlu w Pekinie Chiny zakazały eksportu do Japonii produktów podwójnego zastosowania, które mogą być wykorzystywane do celów wojskowych, w tym niektóre pierwiastki ziem rzadkich, które są niezbędne do produkcji dronów i chipów. Zakaz obejmuje organizacje lub osoby z dowolnego państwa lub regionu.
To oczywiście kolejna odsłona konfliktu dyplomatycznego na linii Pekin-Tokio. Dodatkowo, jak pisałem pod koniec grudnia japoński rząd zatwierdził także rekordowy pakiet wydatków na obronę w roku budżetowym rozpoczynający się w kwietniu do 9 bln JPY (57,7 mld USD), więc Pekin chce zrobić wrażenie, że może zaszkodzić planom obronnym Takaichi Sanea.
Nie mamy ogólnie dostępnych danych dotyczących stopnia zależności japońskiego sektora wojskowo-przemysłowego od importu z Chin produktów podwójnego zastosowania. Częściowo dlatego, że japoński łańcuch dostaw w dziedzinie obronności jest głęboko zintegrowany z szerszymi łańcuchami dostaw przemysłowych i dostosowany do wysoce specjalistycznego sprzętu. Jak donosi Reuters, chińskie dane celne nie wskazują na spadek eksportu metali ziem rzadkich do Japonii, chociaż dane te są publikowane z pewnym opóźnieniem. W listopadzie, ostatnim miesiącu, dla którego są dostępne, eksport wręcz wzrósł o 35% do 305 ton, osiągając najwyższy poziom w ubiegłym roku. To oczywiście nic nie znaczy, ponieważ nie wiadomo czy w ogóle lub w jakim procencie Japonia importuje z Chin produkty podwójnego zastosowania.
Niemniej, japońskie Ministerstwo Obrony oraz Agencja ds. Zakupów, Technologii i Logistyki koncentrują się na dostawcach z państw sojuszniczych. Zwłaszcza z USA, UE, ale przede wszystkimi korzystają z przemysłu krajowego. Z jednej strony odzwierciedla to długoletnią politykę ograniczania zależności od potencjalnie wrogich źródeł (nie tylko Chin, ale też Rosji) w zakresie produkcji systemów wojskowych, ale też szerzej systemów strategicznych, niezbędnych dla funkcjonowania państwa. Jest to też element polityki przemysłowej. Japonia historycznie ograniczała eksport produktów obronnych, więc aby utrzymać własne możliwości produkcyjne, musi preferować produkcję krajową i dopiero w drugim rzędzie opiera się na zakupach u sojuszników.
To wszystko nie zmienia faktu, że Pekin może chcieć wykorzystać zakaz eksportu produktów podwójnego zastosowania jako pretekst, aby uderzyć w sektory czysto cywilne japońskiego przemysłu.
