W ALW trwa czystka. Jej przyczyn są złożone, ale moim zdaniem, jak pisałem już analizie z lipca, przede wszystkim chodzi o podniesienie skuteczności. Korpus oficerski jest przeżarty korupcją i Xi Jinping jej nie zlikwiduje, ale dąży do wyeliminowania lub chociaż ograniczenia jej negatywnego wpływu na zdolności bojowe. Po dojściu do władzy Xi Jinping awansował szereg młodszych dowódców. Chyba liczył, że jeśli da im drugą szansę, to spełnią jego oczekiwania. Zresztą i tak nie miał alternatywy, ponieważ nie było sensu trzymać ludzi Jiang Zemina. Ci tylko by knuli przeciwko niemu.
Wyjątek stanowił Zhang Youxia. Obydwie rodziny mają długa historię relacji. Ich ojcowie, Zhang Zongxun i Xi Zhongxun pochodzili z Prowincji Shaanxi z regionu Weinan. Podczas wojny domowej służyli razem w sztabie Armii Północno-Zachodniej. W 1947 roku Zhang Zongxun pełnił funkcję dowódcy Północno-Wschodniego Korpusu Armii (a później Pierwszej Armii Polowej), a Xi Zhongxun był komisarzem politycznym.
Sam Zhang Youxia (ur. 1950) stał się jednym z niewielu wysokich rangą generałów we współczesnych Chinach, posiadających rzeczywiste doświadczenie bojowe. W czasie wojno chińsko-wietnamska służył jako dowódca kompanii i wyróżnił się swoimi osiągnięciami na polu bitwy – podobno jako jeden z nielicznych nie poddał się w walcząc w otoczeniu, co doprowadziło do szybkich awansów. W 1984 roku Zhang dowodził oddziałami podczas zaciętych walk granicznych z Wietnamem w Laoshan, umacniając swoją reputację „walczącego generała.” Nic dziwnego, że biorąc pod uwagę historię rodzinną jak i reputację Zhang Youxia, Xi Jinping uznał, że może liczyć, że ten będzie zainteresowany rzeczywista reformą ALW i uczynieniem jej nowoczesną armią, gotową rzucić wyzwanie Amerykanom.
Czy Zhang Youxia był umoczony w korupcję? Pewnie że był, ale w tym systemie każdy jest. Także Xi Jinping i jego rodzina. To nie problem. Problemem mogą być: lojalność i skuteczność. Zhang Youxia zawiódł Xi Jinping na jednym lub obydwu tych polach i to jest przyczyną jego upadku a nie zdrada. Można spekulować, co przelało czarę goryczy. Wenezuela, gdzie Amerykanie ośmieszyli twierdzenia o super radarach ALW? Zhang Youxia wiedział, że grunt pali mu się pod nogami i faktycznie próbował zaatakować pierwszy? Nie dowiemy się tego zbyt prędko, jeżeli w ogóle. Jednak ktoś taki jak Zhang Youxia nie zdradził partii. Nie z jego historią rodzinną, dokonaniami na polu walki, głęboką wiara w system i faktem, że partia dała mu wszystko, czego pragnie, a Amerykanie nie maja takim ludziom nic do zaoferowania.
Niemniej, jeżeli trzeba się pozbyć kogoś wpływowego, to trzeba go oskarżyć o jakieś obrzydliwe zbrodnie, co spowoduje, że jego poplecznicy odwrócą się od niego. Na Zachodzie to pedofilia, ale w tym systemie ta nikogo nie obchodzi, w przeciwieństwie do zdrady tajemnic wrogowi. Dlatego moim zdaniem wymyślono tę historyjkę z przekazywaniem tajemnic nuklearnych USA i podano dziennikarzom „Wall Street Journal.”
Dlaczego podano ją amerykańskiej gazecie? To stary trik chińskiej propagandy: kiedy napiszą o tym obce, wrogie gazety, to łatwiej w to uwierzą ludzie w Chinach. Szkoda, że dziennikarze łykają takie historie jak pelikany i nawet nie zastrzegą się, że może to jednak ściema.
