4352983237_bf71a9e255_o

Karykatura: New Yorker Cartoon, Economy Fairytale.

Dzisiejszy wpis nie jest do końca tylko o Chinach, ale generalnie o rozwoju.

Chiny, ale też to co się dzieje na świecie od około pięciu lat wzbudza we mnie pewne przemyślenia, które odnoszą się nie tyle do samych Chin, ale do rozwoju współczesnej cywilizacji jako takiej.

Od czasów rewolucji neolitycznej (wprowadzenie rolnictwa) mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której większa liczba ludzi była potrzebna do wytworzenia dóbr, które umożliwiały zaspokojenie potrzeb mniejszej liczby osób.

Dla jasności wywodu będę pierwszych nazywał „wytwórcami”, drugich „konsumentami”. Pod pojęciem „dóbr” rozumiem nie tylko przedmioty cywilizacji materialnej lub żywność, ale też usługi (np. sprawiedliwość lub ochrona) i niematerialne wytwory kultury (np. religia lub sztuka).

Posługując się prostym przykładem: 1000 wytwórców było wstanie wytworzyć dobra do zaspokojenia potrzeb tylko 500 konsumentów. Oczywiście tych 500 konsumentów znajduje się wśród producentów (przynajmniej większość z nich).

Ograniczenia wynikały z przyczyn naturalnych (brak środków, np. ziemi), technologicznych, ale też kulturowych (organizacyjnych). W efekcie konsumpcja części z wytwórców musiała być ograniczona, ale równocześnie trzeba było utrzymać ich udział w produkcji dóbr.

Realizowano tę potrzebę różnie na przestrzeni dziejów. Najpierw w formie niewolnictwa, potem w ramach systemu feudalnego, pańszczyzny i wreszcie w epoce rewolucji przemysłowej w formie podziałów klasowych i reglamentowania dostępu do edukacji. Cel był zawsze ten sam, zmusić część populacji do pełnej pracy, ale przy mniejszym udziale w konsumpcji dóbr, których była zawsze niewystarczająca liczba.

Stało się to zresztą podstawą współczesnej ekonomi i polityki. Dystrybucja ograniczonej liczby dóbr jest przecież obecnie dogmatem, nad którym mało kto się zastanawia.

Zawsze też istniała grupa ludzi organizujących sprawne funkcjonowanie tego mechanizmu. Z oczywistych względów byli oni też beneficjentami tego systemu i dzisiaj bronią go zawzięcie.

W XX wieku coś się jednak zmieniło. Trudno uchwycić dokładnie moment. Czy nastąpiło to przed II wojną światową, czy może po niej na przełomie lat ’50. i ’60? Nie potrafię powiedzieć.

Dzisiaj jednak mamy sytuację, że proporcje się odwróciły. Mniejsza liczna ludzi jest potrzebna do wyprodukowania dóbr umożliwiających zaspokojenie potrzeb o wiele większej liczby ludzi.

Dzisiaj 500 wytwórców produkuje dobra wystarczające dla 1000 konsumentów. Problemem jest jednak, że struktura społeczna, teorie ekonomiczno-polityczne dziedziczymy z poprzedniej sytuacji. Dlatego równocześnie występuje nadpodaż i dóbr, i chętnych do pracy.

Aby dać pracę tym 500 wytwórcom ich dobra musi użytkować 1000 konsumentów, ale skąd mają oni brać środki, kiedy tylko połowa z nich (500 wytwórców) ma pracę i środki na konsumpcję?

Krótkoterminowym rozwiązaniem jest nadmierny konsumpcjonizm, ale nie muszę chyba tłumaczyć, że jest to ślepa uliczka.

Istnieje teoria minimalnego dochodu, ale moim zdaniem jest ona niemożliwa do wprowadzenia przy zachowaniu istniejących form społeczno-ekonomicznych, a przede wszystkim politycznych, które działają tak, jakby problemem był wciąż deficyt dóbr. Mamy jednak do czynienia z niedoborem pracy. Innym problemem jest motywacja zarówno do pracy, jak i innowacyjności.

Myślę, że jest to problem leżący u podstaw współczesnego świata, od lat przejawia się on w drastyczny sposób w ChRL, a teraz dotarł na Zachód. Odpowiedź na niego zdecyduje, czy będziemy musieli się „zresetować” (jak? konfliktem globalnym?) i cofnąć, czy przekształcimy nasz model funkcjonowania?

Z góry mówię, że więcej państwa, etatyzm to nie jest rozwiązanie, to jest tylko zwiększenie dawki dotychczasowego lekarstwa, które nie tylko przestało działać, ale zaczyna szkodzić pacjentowi.

Jedno jest pewne: tak dalej się nie da.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.