tpbje2013041211a_35168417

Sąd Najwyższy Prowincji Hunan przyznał Tang Hui odszkodowanie za niesprawiedliwe skazanie w zeszłym roku na 18 miesięcy obozu pracy. Odszkodowanie – ok. 429 USD – jest symboliczne, ale towarzyszyły temu oficjalne przeprosiny ze strony szefa policji.

W ChRL policja ma prawo wysłać na karę do 4 lat obozu pracy sprawców drobnych przestępstw bez wyroku sądowego i z minimalnymi szansami na apelację.

Tang Hui została w zeszłym roku wysłana do obozu pracy za protest przed sądem, który za porwanie, gwałt i zmuszenie do prostytucji jej jedenastoletniej córki skazał dwie osoby na śmierć, a pięć pozostałych na wieloletnie wiezienie. Tang Hui domagała się jednak egzekucji wszystkich oskarżonych.

Skazanie Tang Hui ma też posmak zemsty ze strony nieudolnej policji, która nie mogła znaleźć porwanego dziecka. To zdesperowana matka praktycznie wytropiła i uwolniła swoją córkę samodzielnie.

W ChRL, gdzie w ramach systemu jednolitości władzy państwowej sądy w 100% są zależne od KPCh, taki wyrok nie jest przypadkiem. Zwłaszcza, że o sprawie Tang Hui napisała główna tuba propagandowa partii – „Dziennik Ludowy”, który wezwał do zniesienia systemu obozów pracy. Wygląda na to, że Pekin przygotowuje grunt do reformy systemu stworzonego w czasach Mao.

Obecnie system jest wykorzystywany głównie do karania narkomanów, prostytutek i drobnych złodziei, ale jest również wygodnym narzędziem do pozbywania się członków grup religijnych, dysydentów politycznych czy „nienormalnych petentów”, co było przypadkiem Tang Hui.

Tang Hui (nazywana w ChRL też „petycjonującą matką”) klęczała przed siedzibą sądu w Changsha, a także była w Pekinie z petycją. Poirytowane władze z Yongzhou wysłały ją w sierpniu zeszłego roku do obozu pracy za „zakłócanie porządku publicznego i wywieranie negatywnego wpływu na społeczeństwo”. Kiedy sprawa została nagłośniona w chińskich mediach społecznościowych, władze prowincjonalne nakazały jej uwolnienie. Tang Hui jednak nie zadowoliła się tym i zaskarżyła komitet policyjny, który wysłał ją do obozu pracy.

W tym miesiącu Pekin wydał oświadczenie mówiące mętnie o reformie systemu obozów pracy. Równocześnie mediom pozwolono na dyskusję na ten temat. Niektóre prowincje wstrzymały także wydawanie nakazów zsyłki, a najbardziej znany obóz pracy Masanjia w Prowincji Liaoning powoli wypuszcza więźniów.

Nie należy jednak uznać, że system obozów pracy jest już skończony. Sądzę, że bardziej prawdopodobne jest zastąpienie go przez coś, co równocześnie będzie spełniać potrzeby KPCh i będzie łatwiejsze do „sprzedania” opinii publicznej. Centra rehabilitacji lub szpitale psychiatryczne mogą w sumie spełniać te same zadania.

Nawet jeżeli system obozów pracy zostanie rzeczywiście zlikwidowany, to niewiele to zmieni. Problemem jest całkowite uzależnienie wymiaru sprawiedliwości od KPCh, a na wprowadzenie „zachodniej nowinki obcej chińskiej tradycji”, jak niezależność sądownictwa nie ma co liczyć.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s