100824_china_investmentDługi chińskich firm według Louis Kuijs z Royal Bank of Scotland za rok 2012 sięgnęły 113% PKB ChRL. Dla porównania jeszcze w 2008 roku skumulowane długi korporacyjne wynosiły w ChRL 86% PKB. Inne szacunki mówią o 124% (J.P.Morgan) lub nawet o 130% (BBVA).

Według Forbes wszystkie te dane są zaniżone. Wynika to z procederu zawyżania PKB przez ChRL. Prostym krokiem jest nieuwzględniane inflacji w wyliczaniu podstawy wzrostu. Po uwzględnieniu inflacji trzeba odjąć od PKB ChRL za 2012 jakieś 3 biliony USD. W takim wypadku skumulowany dług chińskich korporacji wyniósł by 155%. Trzeba przy tym pamiętać, że sztuczka z inflacją jest tylko jednym z mechanizmów zawyżania PKB w ChRL.

Moim zdaniem od oficjalnie podawanego wzrostu PKB należałoby odjąć 2-3%.

Jeżeli przyjrzymy się największym firmom, to sprawy wyglądają jeszcze gorzej. 1500 największych firm notowanych na giełdach ma dług średnio siedmiokrotnie wyższy niż roczne obroty, kiedy za zdrowy stosunek uznaje się trzy- lub maksymalnie czterokrotność. Całość długu korporacyjnego w ChRL w 2012 roku była trzydziestokrotnie wyższa niż dochody. Najbardziej zaskakujące jest jednak, że jeszcze w 2011 roku było to „tylko” dwudziestokrotność.

Większość firm jest na granicy wypłacalności i jakiekolwiek załamanie koniunktury oraz związany z nim spadek dochodów pogrążyłyby gospodarkę ChRL. Najbardziej zagrożony sektor to budownictwo i pokrewne z nim gałęzie, jak produkcja stali lub cementu. Źródłem jest przeinwestowanie i zbyt duża rozbudowa mocy produkcyjnych.

Formalnie ChRL ostatni raz była w recesji w 1976 roku, kiedy zmarł Mao Zedong. Większość specjalistów uznaje jednak, że mieliśmy do czynienia z recesją także w latach 1989-1993 i to ówczesne załamanie gospodarcze wymusiło na KPCh przyspieszeń reform gospodarczych w czasach Jiang Zemina. Dzisiaj tak ucieczka do przodu nie jest możliwa.

Tymczasową ucieczką od kłopotów jest spłacanie zobowiązań w formach bezgotówkowych, jak promesy bankowe. W 2008 roku takie formy płatności stanowiły 3% PKB (oficjalnego), a w 2012 roku już 11% PKB. Równocześnie rosną koszty zadłużenia. Realne stopy procentowe dla przedsiębiorstw wzrosły w ciągu dwóch lat z 0% do 8%.

Całość przypomina układankę z domina czekającą na upadek któregoś z elementów, który pociągnie za sobą resztę.

Na podstawie: Forbes

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s