cyber-warChRL ogłosiła, że po przeanalizowaniu doniesień prasowych podniesie standardy bezpieczeństwa swoich sieci informacyjnych w obawie o działania szpiegowskie NSA.

Oczywiście nikt w Pekinie nie musi czytać rewelacji Snowdena aby wiedzieć, że ChRL jest głównym celem ataków NSA. Zresztą w Waszyngtonie także nie potrzebują chińskiego Snowdena aby wiedzieć, że Stany Zjednoczone są głównym celem działania służb specjalnych ChRL.

Oczywiście ChRL ma mniejsze możliwości kontroli przepływu informacji poza swoim terytorium, ale krajowy system kontroli telefonów (komórkowych i stacjonarnych) oraz Internetu jest nie mniej rozbudowany niż ten należący do NSA. Przy tym aby podsłuchiwać swoich obywateli nikt nie musi zdobywać nakazu sądowego (dla NSA to też pewnie żaden problem – podobno wydawanie pozwoleń na podsłuchy w Stanach Zjednoczonych też jest zautomatyzowane i odbywa się bez udziału czynnika ludzkiego).

ChRL oczywiście zaprzecza działalności swoich służb, ale ochoczo skarży się na działania innych. Całe zamieszanie przypomina Gombrowiczowskie pojedynki na miny.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s