hong-kong-history

Hong Kong w okresie II wojny opiumowej.

Wbrew obiegowym wyobrażeniom Hong Kong nie stanowił nigdy głównej bazy Royal Navy na Dalekim Wschodzie. Owszem marynarka miał tutaj swoje doki i magazyny, a armia brytyjska utrzymywał garnizon, ale to Singapur stanowił centrum, z którego Imperium brytyjskie kontrolowało szlaki handlowe Azji Wschodniej.

Po przejęciu w 1997 roku Hong Kongu przez ChRL ALW wprowadziła swój garnizon na miejsce oddziałów brytyjskich, ale Hong Kong nie stał się bazą sił morskich ALW (marynarka ChRL mimo wyodrębnionego dowództwa nie ma własnej nazwy – 人民解放军海军).

Teraz ma to się zmienić.

Mimo silnej opozycji ze strony opinii publicznej władze SRA Hong Kong rozpoczęły procedurę przygotowawczą do wydania pozwolenia na budowę portu wojennego dla marynarki ALW w dystrykcie centralnym – czyli na głównym nabrzeżu miasta. Mieszkańcom nie podobają się te plany, ponieważ ustanowienie zamkniętej strefy wojskowej oznacza odcięcie sporej części miasta od dostępu do Zatoki Wiktorii (Victoria Harbour). Są to też jedne z najdroższych terenów budowlanych na świecie. Nie do końca jest też jasny status prawny tych terenów.

Na to wszystko nakłada się rosnące napięcie polityczne w SRA. Obiecane demokratyczne reformy polityczne są wprowadzane przez prochińskie władze bardzo opornie. Władze są oskarżane przez opozycję o przedkładanie interesów Pekinu przed interes publiczny Hong Kongu.

Władze się tłumaczą, że baza została zaplanowana jeszcze w 1994 roku za czasów brytyjskich.

Baza nie będzie duża, niecałe dwa tysiące metrów kwadratowych. Po co jednak ALW mała baza w środku miasta i jednego z najbardziej ruchliwych portów świata? To tak, jakby US Navy wybudowała sobie bazę na Manhattanie.

ALW ma do dyspozycji całe południowe wybrzeże ChRL. Jej główną bazę morską na Morzu Południowochińskim stanowi wyspa Hainan. Projektowany port wojenny będzie mały i nic w nim nie będzie można ukryć. Gołym okiem z każdego wyższego budynku w okolicy będzie można śledzić wszelką aktywność.

Jednym z logicznych wyjaśnień jest polityka. ALW ma zwyczaj budować w regionach zdominowanych przez mniejszości etniczne bazy w centrach miast. Tak jest na przykład w Dali w Yunnanie – centrum ludu Bai. Ma to być stały i widoczny symbol obecności. Czyżby Pekin uznał, że Hong Kong wymaga takiego samego unaocznienia „kto tu rządzi”? W Hong Kongu jednak raczej zwiększy to niechęć do „ludowej ojczyzny”.

Innym wyjaśnieniem może być kwestia prestiżu. Wybudować bazę w jednym z najdroższych miejsc na świecie. Przecież to takie chińskie.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.