Angelina Jolie Maleficent China

Źródło: Disney.

Kiedy zaczynałem tworzyć ten, blog nie przyszło mi do głowy, że pewnego dnia będę pisał o Angelinie Jolie, albo generalnie o jakimkolwiek celebrycie lub celebrytce.

Chiny jednak są wstanie zaskoczyć każdego. Tutaj nawet najbardziej banalna sprawa może zostać rozdmuchana do takich rozmiarów, że staje się warta wspomnienia. Nawet Angelina Jolie, która właśnie promuje w Azji swój ostatni film „Czarownica” (Maleficent).

W czasie wywiadu w Szanghaju aktorka została zapytana, którego z chińskich reżyserów ceni najbardziej. Na co odpowiedziała:

„I am not sure if you consider Ang Lee Chinese, he’s Taiwanese, but he does many Chinese-language films with many Chinese artists and actors, (…) I think his works and the actors in his films are the ones I am most familiar with and very fond of.”

Tyle wystarczyło. Chiński Internet i media eksplodowały.

Ang Lee urodził się na Tajwanie, ale jego rodzice przybyli na wyspę w 1949 roku z kontynentu uciekając przed komunistami (rodzina obszarników). W dzieciństwie rodzina kładła duży nacisk na klasyczną chińską edukację. Sam Ang Lee mimo zakorzenienia w chińskiej kulturze, powiedział o sobie, iż

„I was never a citizen of any particular place… My parents left China to go to Taiwan. We were outsiders there. We moved to the States. Outsiders. Back to China. Now we were outsiders there, too – outsiders from America.”

Ang Lee obecnie ma obywatelstwo Stanów Zjednoczonych, ale trudno go jednoznacznie określić Chińczykiem, Tajwańczykiem czy Amerykaninem. Ang uważa się przede wszystkim za twórcę uniwersalistycznego, mówiącego o sprawach istotnych dla człowieka jako takiego. Próba zamknięcia go w ramach jakieś etniczności lub narodowości – które z definicji są ograniczone – jest po prostu nieporozumieniem i dowodem niedojrzałości intelektualnej.

Niestety, tłumu – także z definicji – nie można podejrzewać o dojrzałość intelektualną. W sumie wyważona wypowiedź Angeliny Jolie wywołała wściekłość chińskiej opinii publicznej. Ponieważ nie tylko KPCh uważa Tajwan za zbuntowaną prowincję, która jest częścią Chin (ale niekoniecznie częścią ChRL), ale jest to też powszechne przekonanie Chińczyków z kontynentu. Wynika to z głębokiego przekonania o wyższości własnej cywilizacji i kultury nad resztą świata – tzw. chińskiego kulturalizmu. Dzisiaj chiński kulturalizm łączy się często z nacjonalizmem etnicznym (co akurat jest produktem importowanym z Zachodu). Dlatego Chińczycy nie potrafią zaakceptować faktu, że tajwańska samoidentyfikacja rodzi się w opozycji do Chin.

Oczywiście, w chińskiej wyjątkowości (eksepcjonalizmie) nie ma nic wyjątkowego. Jest to choroba, która może dotknąć każdy naród lub cywilizację. Poniekąd jest niezbędnym elementem przetrwania i wzrostu. Staje się problemem, kiedy zbyt wielu zaczyna go traktować zbyt poważnie.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.