chinese-official-yawning-web1

(Zdjęcie: Reuters/Jason Lee)

W ramach kampanii antykorupcyjnej Xi Jinping władze zwolniły z „pracy” w administracji tysiące osób, które nie wykonywały żadnej pracy, ale pobierały za to wynagrodzenia.

W sumie przestano wypłacać uposażenie 162 629 osobom w urzędach centralnych, lokalnej administracji oraz państwowych uniwersytetach i przedsiębiorstwach. Wycofano ze służby także 114 418 służbowych samochodów.

W ramach kampanii polepszania wizerunku partii komunistycznej władze centralne zredukowały już wcześniej flotę służbowych samochodów o 37%, a także wydatki na podróże służbowe i rozrywki. Partia potrzebuje polepszenia wizerunku, który – delikatnie mówiąc – już dawno sięgnął dna.

Zwalnianie ludzi, którzy pobierają państwowe pensje, a nie wykonują żadnej pracy, jest elementem tej samej akcji. Jest jednak w tym także drugie dno.

W ChRL zatrudnianie na fikcyjnych stanowiskach swoich ludzi jest formą zdobywania poparcia w walce wewnątrzpartyjnej. Zazwyczaj działa to na tej zasadzie, że dajemy „pracę” krewnym kolegów, którzy dają prace naszym. Nie mówimy też o pracy stróża nocnego lub sprzątaczki. Syn Liu Tienan (刘铁男) – byłego już – wiceprzewodniczącego Narodowej Komisji Rozwoju i Reform pracował w państwowej spółce Guangzhou Automobile Group Co. zarabiając 195 tysięcy USD rocznie, choć nigdy nie pojawił się w pracy. Liu Tienan jednak załatwił firmie zgodę na kilka projektów i pośredniczył w wielu jej interesach.

Wyrzucenie „martwych dusz” jest sygnałem, że klany i frakcje, które ich tam umieściły straciły poparcie, albo są w ten sposób osłabiane. Nie należy jednak patrzeć na to, jak na działanie mające na celu samoczyszczenie szeregów. Wystarczy porównać liczby. W Hebei usunięto ponad 55 tysięcy. W Sichuan nie mniej niż 28 tysięcy, a w Henan tylko 15 tysięcy. Mniejsze różnice można by było tłumaczyć różnym poziomem zaludnienia lub rozwoju gospodarczego poszczególnych prowincji, ale w rzeczywistości nie wyrzuca się wszystkich „martwych dusz”. Pracę tracą ci związani z przegranymi frakcjami i klikami wielkiego przetasowania we władzach, jakie ma miejsce od 2012 roku.

Intuicja podpowiada mi też, że te „puste” etaty nie pozostaną nieobsadzone zbyt długo.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.