Dzisiaj trochę lżejsza informacja. Wiem, że to się przebiło w polskich mediach, ale nie mogłem się powstrzymać aby nie dodać czegoś od siebie.
Syberyjski Tygrys imieniem Kuzja, wypuszczony w maju br. przez samego Putina przeszedł na chińską część Syberii. Kuzja miał założony nadajnik i przedstawiciele Agencji Ochrony Przyrody ChRL próbują go obecnie namierzyć.
Najwyraźniej zwierzę opuściło Rosję w poszukiwaniu… żywności.
To dobra okazja aby opowiedzieć o ciekawym zbiegu okoliczności, który – oczywiście – nie jest żadnym zbiegiem okoliczności i pokazuje inny wymiar komentarzy chińskich oficjeli w tym niewinnym temacie.
W mandaryńskim Rosja to 俄国 (Éguó). 国 (guó) to kraj, a 俄 (é) to znak przypisany tylko na określenie Rosji lub czegoś rosyjskiego, ale różni się tylko „kluczem”* (部首 bùshǒu) od znaku 饿 (è), który wymawia się tak samo (tylko w innym tonie), a oznacza głód. Nic dziwnego, że złośliwi twierdzą, że po chińsku Rosja to „kraj głodu”.
Wiedząc powyższe możemy spojrzeć w nowym świetle na komentarz Chen Zhigang – dyrektor Rezerwatu Naturalnego Taipingguo, gdzie znajduje się obecnie Kuzja. Miał on powiedzieć agencji Xinhua, że tygrys nie będzie musiał się martwić o znalezienie żywności, ponieważ są oni gotowi wypuścić bydło w rezerwacie, jeżeli będzie taka potrzeba, ale Kuzja w Chinach na pewno nie będzie głodował.
Na Syberii żyje na wolności około 400 tygrysów, przede wszystkim po rosyjskiej stronie. W ChRL w większości zostały wytępione.
* Taka jest polska nazwa, ale jakoś mnie nie przekonuje. Dosłownie oznacza „główny (przewodni) dział”.


Na Tajwanie do dzisiaj wymawia się 俄國 jako èguó, czyli zgodnie z wymową to dosłownie jest „głodny kraj”.
PolubieniePolubienie
Nie wiedziałem. Dzięki za ciekawy komentarz.
PolubieniePolubienie