cl-shanghai-papercut

Rządowe media donoszą, że artyści, filmowcy, a także personel stacji telewizyjnych będzie wysłany na wieś, aby „żyć wśród mas” w celu „ukształtowania poprawnej wizji sztuki”.

Brzmi znajomo? Jak żywo przypomina to czasy Mao Zedonga i kolejne kampanie, z rewolucją kulturalną na czele, kiedy „elementy niepewne” były wysyłane do „pracy z masami”. No cóż. „Historia lubi się powtarzać. To fakt. Ale często się jąka.” (Lec)

Xinhua cytuje , znaną głównie pod angielskim skrótem

Wygląda, że w Pekinie dostrzeżono problem kreatywności i zdecydowano podejść do niego w sposób… kreatywny. Mam wrażenie, że urzędnicy SAPPRFT sami już przeszli podobne szkolenie wśród mas z pozytywnym wynikiem, jak widać.

Cała aktywność SAPPRFT w ostatnich miesiącach to owoc presji Xi Jinpinga, który w jednym z wystąpień powiedział grupie artystów aby przestali schlebiać popularnym, ale „wulgarnym” gustom i zaczęli „promować socjalizm”.  „China Daily” pisał po wystąpieniu Xi, iż „sztuka i kultura nie mogą się rozwijać bez politycznego przewodnictwa”. Równocześnie Pekin zacisnął cenzurę mediów, ale także działalności artystycznej.

Oczywiście istotą akcji, choć ukrytą w tle, jest walka wewnętrzna w KPCh. Xi Jinping wykorzystuje kampanię antykorupcyjną aby z jednej strony zdobyć osobistą popularność wśród Chińczyków, z drugiej aby pozbyć się wewnętrznej opozycji. To może się udać tylko, jeżeli Xi będzie kontrolował intelektualistów, którzy mogliby wykorzystać kampanie antykorupcyjną aby pokazać wybiorczość działań KPCh.

Dla Xi to delikatna gra. Z jednej strony musi pokazać, że kampania antykorupcyjna jest prowadzona na poważnie. Przy okazji osłabi opozycje wewnątrzpartyjną, ale równocześnie musi zapewnić rzeszy działaczy partyjnych, że ich władza jest w rzeczywistości niezagrożona. Dlatego nie może pozwolić intelektualistom na użycie JEGO kampanii do ograniczenia wszechwładzy lokalnych struktur KPCh.

Jaka byłaby lepsza metoda przypomnieć jajogłowym ich miejsce, niż przywołać wspomnienia do czego Mao był zdolny? Miesiąc na wsi nikogo nie zabije, ale będzie dobrym ostrzeżeniem. Zresztą jak długo będziesz cicho siedział i zarabiał pieniądze, krzywda cię nie spotka.

To także może być popularne posuniecie. Jak czasami zabłądzę na kanały TVP (lub którejś z prywatnych stacji) i zdarzy mi się zobaczyć rodzime koszmarki dla mainstreamowego widza, to wysłanie „twórców” tych „dzieł” na miesiąc w wiosce na północnokoreańskiej granicy wydaje się zbyt małą karą.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.