A factory blast killed 65 in eastern China

Światowe media szeroko podają informację o ofiarach paniki w tłumie witającym nowy rok w Szanghaju. Inna wiadomość, oficjalnie przyznająca, że w sierpniowym wybuchu pyłów w fabryce w Jiangsu zginęło 146 osób, nie przebiła się ani wtedy, ani teraz.

No cóż, w Szanghaju zginęli studenci, w mieście Kunshan robotnicy. Wszyscy się przyzwyczaili, że chińscy robotnicy padają jak muchy produkując gadżety dla innych.

W oficjalnym komunikacie w wtorek przyznano, że ostateczna liczba ofiar jest dwa razy większa niż pierwsze doniesienia mówiące o 75 zabitych.

Do wybuchu doszło w sierpniu 2014 roku w fabryce Kunshan Zhongrong Metal Production, która dostarcza części między innymi do General Motors. Do tej pory w stan oskarżenia postawiono trzech managerów z fabryki oraz piętnastu lokalnych urzędników i działaczy partyjnych. Zdymisjonowano także Lu Jun – burmistrza Kunshan i Guan Aiguo – pierwszego sekretarza KPCh w mieście. Zgodnie z komunikatem zwolniono ich w związku z „działaniami, jakie podjęli po incydencie”. Co w partyjnej nowomowie oznacza próby tuszowania.

Zakłady w Kushan były powszechnie znane z nieprzestrzegania norm dotyczących nagromadzenia się pyłów w powietrzu. Zgodnie z relacjami robotników, którzy przeżyli eksplozję, pył był wyraźnie widoczny w powietrzu i osiadał na wszystkich urządzeniach. Kadra zarządzająca ignorowała sprawę, a robotnicy nigdy nie zostali przeszkoleni pod kątem prawidłowej wentylacji pomieszczeń, czy niebezpieczeństwa wybuchu pyłów.

Eksplozje oraz choroby spowodowane pyłami są wciąż jedną z głównych przyczyn śmierci i ciężkiego kalectwa w zakładach produkujących zarówno na rodzimy rynek, jak i dla zagranicznych kontrahentów.

Ciekawym – choć smutnym – aspektem sprawy jest obojętność opinii publicznej czy mediów. Trudno nie pokusić się o przekonanie, że jest to efekt mieszaniny krótkowzroczności, egoistycznych interesów i uprzedzeń – co najmniej – kulturowych.

Media powiązane z wielkim biznesem niechętnie poruszają temat, który rzuca złe światło na reklamodawców. Także większość ludzi „przed telewizorem” nie obchodzą chińscy robotnicy. Niektórzy mogą nawet odczuwać satysfakcję, skoro nieszczęście dotyka „tych, co ukradli nam miejsca pracy”. Szkoda, że nie widza, iż tak jak „zły pieniądz wypiera dobry” (prawo Kopernika), tak dobre warunki socjalne i pracy są wypierane przez złe. Im bardziej wielki biznes może eksploatować do spółki z KPCh robotników w ChRL (dumping socjalny), tym większa presja na ograniczanie praw pracowniczych na Zachodzie. Przyjdzie nam wszystkim za to słono zapłacić już niedługo

W rzeczywistości obojętność to luksus, na który niewielu może sobie pozwolić.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.