US_China_flags_image_wikimedia_commons

Wczoraj zakończyło się coroczne spotkanie (siódme) „USA-ChRL Dialog Strategiczny i Ekonomiczny” (U.S.-China Strategic and Economic Dialogue – S&ED). W sumie w ramach trzydniowej konferencji doszło do ponad 90 spotkań między wysokimi „czynnikami” obydwu stron. Spotkanie nabrało wyjątkowego znaczenia z dwóch powodów: 1) planowanej na wrzesień państwowej wizyty Xi Jinping w Waszyngtonie, oraz 2) ogólnego, narastającego napięcia między obydwoma państwami.

Mimo wagi, jaką niosło ze sobą spotkanie, oczekiwania były raczej małe. Różnice między obydwoma stronami są duże, a możliwości manewru obydwu raczej małe, co wynika zarówno z sytuacji międzynarodowej, jak i wewnętrznej. Także mimo mnogości spotkań można zredukować źródła napięcia do pięciu najważniejszych kwestii, których raczej nie rozwiązano.

1. Morze Południowochińskie

W centrum sporu znajduje się od ponad półtorej roku kwestia Morza Południowochińskiego. ChRL prowadzi szeroko zakrojone prace budowy sztucznych wysp i de facto siłą reguluje spory terytorialne ze swoimi sąsiadami. Dla Pekinu interwencja Waszyngtonu jest mieszaniem się do sporów dwustronnych. Dla Stanów Zjednoczonych jest to zjednanej strony wymóg niesienia pomocy sojusznikom (Filipiny, ale też od dłuższego czasu nieformalnie Wietnam). Z drugiej, obrona wolności żeglugi, ale też i porządku światowego oraz prawa międzynarodowego i porządku ONZ. Tutaj, jeżeli dialog coś może zmienić, to raczej ustalić mechanizmy unikania bezpośredniego starcia, ale nie ma co liczyć na trwały kompromis.

2. Nowe przepisy odnośnie NGOsów

Nowe przepisy (wzorowane na tych rosyjskich?) dotyczące działania NGOsów mają ograniczy możliwości działania w ChRL, gdzie Państwowe Biuro Bezpieczeństwo przejmie od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nadzór nad aktywnością zagranicznych organizacji. Policja uzyska nieograniczony wstęp do biur oraz wgląd do dokumentów i systemów informatycznych. Waszyngton od dawna – i słusznie – krytykuje Pekin za masowe łamanie praw człowieka. Pekin – jak zwykle – odpowiada o „wrogich, zagranicznych ośrodkach planujących wzbudzanie niepokojów wewnętrznych” itp. Zresztą, niekoniecznie jest to tylko propaganda. Wielu ludzi w reżimie głęboko wierzy w tę narrację. No cóż, w ChRL już od dawna nie pies macha ogonem, ale ogon psem.

3. Bank Inwestycyjny Infrastruktury Azjatyckiej (Asian Infrastructure Investment Bank – AIIB)

To jeden z kluczowych tematów, które zdominują w najbliższych latach wzajemne relacje ChRL nie tylko ze Stanami Zjednoczonymi, ale z całym Zachodem, który przyjął różne postawy – od pełnego członkostwa i prób rozgrywania AIIB od wewnątrz (np. Wielka Brytania) do odrzucenia i ignorowania (Japonia) lub aktywnego zwalczania (Stany Zjednoczone). Waszyngton zniechęca swoich sojuszników na wszelkie możliwe sposoby do przystępowania do AIIB. W ten sposób cała kwestia AIIB stała się sprawdzianem siły obydwu stron i jest – moim zdaniem – błędem Waszyngtonu. Powinien on po prostu go zignorować, a nie przydawać mu wagi zwalczając aktywnie.

Lustrzanym odbiciem sprawy AIIB jest Partnerstwo Pacyficzne (Trans-Pacific Partenrship -TPP), do którego nie tylko nie zaproszono ChRL, ale ma ono też – według wielu – na celu alienację Pekinu.

4. Cyberbezpieczeństwo 

Wzajemne – podkreślam – ataki cybernetyczne stanowią jątrzącą się ranę. To niekończąca się telenowela, której kolejne odsłony często goszczą na moim blogu, więc nie będę rozwijał. Wspomnę tylko, że mimo de facto wojny cybernetycznej, jaką obydwie strony prowadzą, to czasami współpracują w ramach chociażby Interpolu i zwalczania przestępczości zorganizowanej.

5. Traktat o Wzajemnych Inwestycjach

Ostatni, ale nie mniej ważny problem dotyczy Traktatu o Wzajemnych Inwestycjach (Bilateral Investment Treaty – BIT). Mimo ciągłych kłopotów i sporów obydwie strony są już zaawansowane w rozmowach dotyczących porozumienia. Udało się nawet ustalić „listę negatywów” – listę sektorów, gdzie inwestycje nie będą dopuszczone. Zobaczymy, czy uda się sfinalizować traktat przed końcem kadencji Obamy. Wciąż jest to zagadnienie, w którym najłatwiej o kompromis. Chyba tylko z tego powodu, że obydwie strony mogły zamknąć dla drugiej możliwości inwestowania tam, gdzie uznały to za konieczne, bez potrzeby ustalania tego z adwersarzem.

Za półtorej roku do wprowadzenia się do Białego Domu będzie się szykował już nowy gospodarz lub gospodyni. Bez względu na to, kto wygra, to kwestia relacji z ChRL będzie jednym z głównych tematów polityki zagranicznej poruszanych w czasie kampanii, a to nie sprzyja kompromisom.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.