gut-bacteria

Według informacji podanych w magazynie Lancet Infectious Diseases, w prowincji Guangdong zidentyfikowano bakterię ze zmutowanym genem MCR-1 dającym jej odporność na wszystkie znane nam antybiotyki, włącznie z tzw. antybiotykami ostatniej szansy, czyli polimyksynami. Co gorsza, zmutowany MCR-1 może „przeskoczyć” na inne szczepy bakterii.

Odpowiedź na pytanie: „jak to się stało?” jest powszechnie znana. Dla mnie jest ciekawszy inny problem: dlaczego w ChRL.

Krótko mówiąc odpowiedzialnym za tak szybkie uzyskanie przez bakterie odporności na antybiotyki jest ich nadużywanie.

Problemem medycyny zwłaszcza w krajach rozwijających się, jak ChRL, lub pośrednich, jak Polska, jest problem diagnostyki. Ludzie dosyć często zapadają na rożnego rodzaje infekcje i zazwyczaj są to infekcje wirusowe. Lekarze podają jednak wtedy antybiotyki na wszelki wypadek, ale też sami pacjenci domagają się antybiotyków. Kluczem jest niska świadomość jednych i drugich.

Proste badanie krwi potrafi odpowiedzieć na pytanie, czy mamy do czynienia z infekcją wirusową czy bakteryjną. Dopiero w tym drugim wypadku, trzeba by dokonać posiewu i dobrać odpowiednio antybiotyk. W praktyce medycznej jednak rzadko tak się dzieje. Często podaje się najpierw jeden antybiotyk, jak on nie zadziała, to inny itd.

ChRL ze swoją ogromną populacją, odpłatną i drogą służbą zdrowia oraz średnim raczej rozwojem świadomości medycznej jest idealnym miejscem nadużywania antybiotyków na dużą skalę, a zatem także miejscem, gdzie jest największe prawdopodobieństwo uodpornienia się bakterii na antybiotyki. To w sumie proste: częściej bakterie mają kontakt z antybiotykami, szybciej się na nie uodparniają. Co chyba właśnie się stało.

Lecz nie można winić tylko lekarzy, czy zrzucać wszystko na niewydolność systemu. Innym problemem jest prewencyjne stosowanie antybiotyków w hodowli zwierząt. W ChRL połowa zużywanych antybiotyków trafia na farmy hodowlane. Dlatego nic dziwnego, że bakterie ze zmutowanym MCR-1 zostały właśnie znalezione na świniach (20% badanych osobników) i na mięsie przeznaczonym do sprzedaży (15%).

Co nas czeka?

Według WHO obecnie co roku odnotowuje się na świecie około 700 tysięcy zgonów spowodowanych uodpornieniem się bakterii na podawane antybiotyki. Do 2050 ma to być ponad 10 milionów. Trzeba pamiętać, że mówimy tutaj tylko o przypadkach zgłoszonych do WTO, co jest zapewne tylko czubkiem góry lodowej. A jeżeli zmutowany gen MCR-1 rozprzestrzeni się, to te szacunki okażą się nie kompletnie nieadekwatne.

Co można zrobić?

Pierwszym krokiem jest wyrzucenie z domu antybakteryjnego mydła czy płynu do mycia rąk – wystarczy zwykłe mydło. Nasz organizm powinien się stykać z różnymi bakteriami i w ten sposób nabierać odporności. To zmniejszy prawdopodobieństwo, że jeżeli dojdzie do infekcji, to przerodzi się ona w poważną sprawę wymagającą terapii antybiotykowej.

Druga rzecz, to nie brać antybiotyków, jeżeli nie jest to konieczne, co zostanie potwierdzone badaniami krwi i posiewem.

Po trzecie, pozostaje mieć nadzieję, że medycyna dokona nowego przełomu na miarę odkrycia antybiotyków.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.