Nie raz już wyraziłem moje désintéressement piłką nożną. Wynika to ze świadomości, że football został wypromowany u zarania społeczeństwa masowego i ery przemysłowej by odwrócić uwagę wielkomiejskich robotników. W niedzielę, jedyny wtedy wolny dzień w tygodniu, mieli oni iść wyszumieć się przy piwie oglądając mecz piłkarski, a nie chodzić na zebrania socjalistów czy anarchistów. Dlatego wielcy przemysłowcy z chęcią sponsorowali kluby piłkarskie, a wielu zakładało drużyny przy fabrykach.

W sumie niewiele się zmieniło do dzisiaj. (Swoją drogą, łatwość z jaką proletariat dał się „wkręcić” w „piękną grę”, pokazuje jakim błędem było uznanie przez Marksa klasy robotniczej za „przewodnią siłę”.)

Dzisiaj oczywiście futbol to też wielki biznes i komercja. Boję się już nawet otworzyć lodówkę by nie wyskoczył z niej Lewandowski.

Są jednak sporty, które zachowały spontaniczność i pozostają domeną czystego amatorstwa bez wielkich pieniędzy. Należą do nich wyścigi smoczych łodzi.

Piątego dnia, piątego miesiąca chińskiego kalendarza księżycowego przypada Święto Duanwu (重五節), znane na Zachodzie pod nazwą Festiwalu Smoczych Łodzi (龍舟節). W tym roku był to zeszły czwartek.

W rzeczywistości jednak są to dwa święta, dzisiaj już zespolone w jedno.

Chińczycy Han czczą potetę Qu Yuan (屈原, ok. 340-278 p.n.e.) i z tej okazji jedzą Zongzi (粽子) rożki klejącego się, słodkiego ryżu zawiniętego w liście bambusa i gotowanego na parze.

Qu służył na dworze państwa Chu, ale sprzeciwiał się sojuszowi z państwem Qin. Po zawarciu sojuszu został wygnany. Na banicji Qu poświęcił się poezji. Dwadzieścia osiem lat po zawarciu sojuszu Qin zdobyło stolicę Chu, Ying, a Qu rzucił się z żalu do rzeki Miluo (汨罗江). Nie mogąc znaleźć jego ciała miejscowi ludzie zaczęli wrzucać do rzeki kulki gotowanego ryżu by ryby nie były zainteresowane ciałem poety. Kulki dały początek zongzi.

W tej historii jest też wątek smoczych łodzi. Kiedy Qu rzucił się do rzeki, inni pośpieszyli mu na pomoc w łodziach. Stąd miały narodzić się wyścigi łodzi.

W rzeczywistości wyścigi smoczych łodzi to część tradycji ludów Miao (苗族) oraz Dong (侗族) i sięga do czasów przed podbojem południa Chin Właściwych przez Chińczyków Han. Raz do roku mężczyźni z różnych wiosek się spotykali w wyścigu i w ten sposób bez rozlewu krwi mierzyli sobie… ego.

Nigdzie w Chinach wyścigi smoczych łodzi nie mają takiego znaczenia jak w powiecie-mieście Zhenyuan (镇远县), w Autonomicznej Prefekturze Qiandongnan Miao i Dong (黔东南苗族侗族自治州).

Do wyścigu stają drużyny 36 wioślarzy.

Każda składa się z mężczyzn z innej grupy etnicznej.

Przygotowania trwają cały rok.

Łodzie mierzą po 28 metrów i muszą być zbudowane tylko z drewna.

W przeciwieństwie do innych wyścigów tutaj ma on miejsce w zakolu rzeki. Praktycznie wygrywa drużyna, która pierwsza „wejdzie w zakręt”, co wymaga nie tylko siły i zgrania, ale też o wiele większych umiejętności niż w przypadku innych wyścigów. Rywalizacja w przeszłości była dosyć brutalna, a „przeszkadzanie” przeciwnikom jest częścią gry do dzisiaj.

Wspaniałe przedstawienie. Inne wyścigi smoczych łodzi to tylko imitacja starcia smoków z Zhenyuan.

Haratanie w gałę nie umywa się do tego.

zhenyuan_panorama_2015

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] pisałem o Święcie Duanwu. Dzisiaj gwoli uzupełnienia krótki film przygotowany przez […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.