POLECANY WPIS: 40 lat po Mao

andy-warhol-mao-1972

W piątek (09.09) minęła czterdziesta rocznica śmierci „Wielkiego Sternika”, ale zastanawiam się co napisać z tej okazji już od dobrych dwóch tygodni.

Przejrzałem kilkanaście rocznicowych artykułów i widzę, że pisząc o Mao Zedong (ale też o Chiang Kai-sheku lub jakimkolwiek innym „wielkim”) łatwo wpaść w jedną z dwóch pułapek.

Na Mao można spojrzeć, jak na kolejnego masowego mordercę w historii ludzkości, i choć jest to prawda, to szybko traci się z oczu wpływ, jaki miał na Chiny i pośrednio na świat. Z drugiej strony, jeżeli skoncentrujemy się na jego wadze w historii, to łatwo zacząć relatywizować przelaną krew i stracić z oczu cierpienie milionów.

Napisać, że Mao był złożoną postacią to truizm. W wielu aspektach pozostał prostakiem do końca, w innych był wyjątkowo przenikliwy, ale wiele też zmieniło się na przestrzeni jego rządów. Mao nie uniknął pułapki władzy, która deprawuje. A w jego wypadku była to prawie władza absolutna, deprawująca totalnie.

„Wielki Nauczyciel”, jak mało kto rozumiał chińską mentalność i potrafił to wykorzystać dla swoich celów. Inną sprawą jest, jak oceniamy te cele. Dzisiejsi przywódcy są zbyt wyalienowani ze społeczeństwa, które od śmierci Mao przechodzi poważne przeobrażenia, by móc tak dobrze manipulować ludźmi, jak robił to Mao.

Inna sprawa, że rewolucja technologiczna powoduje, że nie da się dzisiaj osiągnąć takie poziomu kontroli informacji, jak w czasach Mao. Problem w tym, że dzisiejsi przywódcy KPCh zafascynowani Mao próbują zaadaptować stary model do kompletnie innych realiów.

Widać jak długi cień Mao wciąż rzuca na ChRL.

***

Powszechnie uważa się, że Mao nie był skorumpowany przez luksusy, które oferuje władza, ale nie do końca jest to prawdą.

Żył w przybudówce do pływalni w Zhongnanhai, ale pływalnia stałą się szybko jego prywatnym basenem.

Nie lubił zmieniać ręczników, więc służba musiała je wciąż naprawiać. Regularnie wysyłano je rządowym samolotem pod ochroną do Szanghaju, gdzie cerowano nie zostawiając prawie śladu. Kupienie nowych byłoby tańsze dla ludu.

Prawdopodobnie dzisiaj wydatki nie tylko Xi Jinping, ale wszystkich mieszkańców Zhongnanhai na ręczniki są mniejsze niż na cerowanie szmat, którymi lubił wycierał się Mao.

***

Napisano wiele na temat apetytu seksualnego „Wielkiego Przywódcy”. Wyobraźnie niejednego pokręconego faceta pobudzają opowieści o tysiącach dziewic zarażanych przez Mao chorobami wenerycznymi.

Zapomina się równocześnie, że było to, czego się spodziewano od cesarza. W Chinach odwiecznie aktywność seksualna władcy była dowodem jego witalności i zdolności do rządzenia. Wszyscy zawsze uważnie obserwowali starzejących się władców poszukując oznak słabości.

Dzisiaj nie powiemy, na ile dla schorowanego siedemdziesięciolatka seks był przyjemnością, a na ile wyczerpującym obowiązkiem.

Pewnie zależało od dnia.

***

Mao był chłopem. „Najwyższy Dowódca” urodził się w chłopskiej rodzinie i do końca życia był do pewnego stopnia chłopem. Zwłaszcza w zakresie obycia i kultury osobistej. Nigdy nie próbował udawać kogoś, kim nie był.

Rozumiał doskonale swoją klasę społeczną, jej ambicję i żądzę zemsty. Potrafił to wykorzystać, ale równocześnie kompletnie nie czuł z nią żadnego związku. Kiedy uznał to za konieczne, potrafił poświęcić życie milionów dla swoich celów.

***

Mao był intelektualistą. Był prawdziwym pasjonatem książek. Zgromadził ogromny zbiór starych tekstów i spędzał wiele czasu studiując klasykę. I robił to z głębokiej potrzeby wewnętrznej.

Był jednak w wyborze lektur bardzo wybiórczy. Przede wszystkim chińska klasyka i historia. Dużo poezji. Sam pisał wiersze. Chińczycy je lubią. Trudno powiedzieć, czy są faktycznie tak dobre, czy po prostu muszą być dobre, bo napisał je Mao.

***

Mao był rewolucjonistą. Chciał obalić zaistniały porządek i zmienić Chiny. I ZROBIŁ to.

Już jako młody uczeń zachłysnął się rewolucją. Na początku anarchizował zafascynowany, jak wielu w chinach przed I wojna światową, Kropotkinem. Po zwycięstwie bolszewików w Rosji, jak wielu innych w Chinach, przerzucił się na komunizm.

Mam wrażenie jednak, że Mao nigdy nie zrozumiał Marksa. Zdziwiłbym się zresztą, gdyby tak się stało biorąc pod uwagę jakość dostępnych mu tłumaczeń komunistycznych źródeł.

W rzeczywistości Mao czerpał inspirację dla swojej rewolucji przede wszystkim z miejscowych wzorów – kolejnych rebelii obalających stare dynastie.

***

Mao był ostatnim cesarzem. Ostatnim prawdziwym cesarzem Chin. Jako ostatnia osoba w historii potrafił nagiąć do swojej woli cały kraj.

Efekt, jak zawsze w tego typu wypadkach, był tragiczny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s