POLECANY WPIS: Prawo, tortury i kara śmierci

nie-shubin

Nie Shubin stracony w kwietniu 1995 roku.

W piątek Najwyższy Sąd Ludowy oczyścił z zarzutów gwałtu i morderstwa Nie Shubien, 11 lat po tym, jak inny mężczyzna się przyznał do zbrodni i 26 lata po egzekucji samego Nie Shubin.

Sprawa Nie Shubin skupia w sobie wszystko, co jest złe zarówno z wymiarem sprawiedliwości w ChRL, jak i z karą śmierci w ogóle.

Dwudziestojednoletni Nie przyznał się w marcu 1995 roku do zgwałcenia i zamordowania kobiety w Shijiazhuang (Hebei) i po odrzuceniu apelacji został rozstrzelany w kwietniu tego samego roku. Problem w tym, że podobnie jak w wielu podobnych przypadkach przyznanie się do winy wymuszono torturami.

W 2006 roku niejaki Wang Shujin przyznał się do zbrodni, za którą skazano Nie Shubin, ale lokalne władze i wymiar sprawiedliwości przez ponad 10 lat opierały się rewizji wyroku. W końcu, po protestach społecznych i nieustępliwym działaniu matki Nie Shubin, sprawę przejął Najwyższy Sąd Ludowy.

W ChRL 99,9% spraw kończy się wyrokiem skazującym. W przeważającej liczbie oskarżeni przyznają się do winy, a sądy nigdy nie wnikają w sposób, w jaki policja uzyskała przyznanie się do winy. Co też współgra z konfucjańskim ideałem sprawiedliwości, w którym skazany powinien się przyznać do winy i wyrazić skruchę, aby przywrócić społeczną harmonię i wiarę w działanie władcy.

W autorytarnym państwie, gdzie władza czerpie legitymację z „utrzymywania porządku”, istnieje silna presja przełożonych do szybkiego rozwiązywania wszelkich spraw. Równocześnie działania policji i władz nie podlegają publicznej kontroli. W efekcie służby siłowe idą często po najmniejszej linii oporu. W sumie wystarczy torturować pierwsza osobę, która się nawinie, aż się przyzna do wszystkiego. Nawet, jeżeli wszystko się wyda, jak w sprawie Nie Shubin, to sprawcy mogą liczyć na bezkarność i krycie góry do samego końca – w tej sprawie nie ukarano do tej pory nikogo i zapewne nikt nigdy nie odpowie za to sądowe morderstwo.

A sprawa Nie Shubin to tylko czubek góry lodowej morderstw sądowych w ChRL.

Problem jest jednak szerszy i nie dotyczy tylko ChRL.

Możecie wsadzić między bajki slogany w stylu: lepiej puścić stu winnych, niż skazać jednego niewinnego. Praktycznie w każdym systemie sprawiedliwości zakłada się, że zostanie ukarana pewna liczba niewinnych ludzi. Powinniśmy raczej mówić: dopóki na jednego skazanego niewinnie przypada dziesięciu lub dwudziestu słusznie skazanych to można utrzymywać społeczeństwo w iluzji sprawiedliwości. Nie oszukujcie się, że żyjecie w kraju, w którym pomyłki sądowe się nie zdarzają. Zdarzają się, ale sprawy są wyciszane i mimo dowodów niewinności wielu ludzi nadal siedzi za przestępstwa, których nie popełnili.

Jest to też argument praktyczny przeciwko karze śmierci w ogóle. Oprócz poważnych zastrzeżeń moralnych kara śmierci jest też niepraktyczna z punktu widzenia mechanizmów sprawiedliwości, ponieważ śmierć jest nieodwracalna. Lata wiezienia możemy próbować zrekompensować pieniędzmi, ale życie?

W Stanach Zjednoczonych od 1989 roku poddano rewizji na podstawie badań DNA wyroki skazujące 347 osoby. W tym 20 skazanych na karę śmierci i 36, które się przyznały do przestępstw, których nie popełniły (tyle w temacie stosowania tortur psychicznych czy fizycznych w Stanach Zjednoczonych).

Do ilu spraw nie udało się dotrzeć? W ilu nie nie ma możliwości użycia DNA? Wreszcie, na ilu osobach wykonano wyrok i nie będą już miały możliwości rewizji wyroku, ponieważ na wszelki wypadek nie bada się spraw osób już straconych?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s