Z Tajwanu na Kongres KPCh

Na zbliżający się XIX Kongres KPCh ma się zjechać do Pekinu około 2 300 delegatów. W tym także przedstawicielka „prowincji Tajwan”. To nic nowego. ChRL od samego początku tworzy fikcję, iż wyspa jest reprezentowana na różnego rodzaju wydarzeniach społecznopolitycznych. Wszystko oczywiście w celach propagandowych.

Skąd się jednak bierze „delegatów” z Tajwanu?

Do tej pory delegaci z Tajwanu zazwyczaj nie mieli wiele wspólnego z wyspą i urodzili się na kontynencie w rodzinach mających jedynie jakieś dalekie związki z wyspą.

Tym razem opinię publiczną na wyspie zelektryzowała wiadomość, iż na kongres jedzie Lu Li’an, urodzona w Kaohsiung. Co ciekawe, Lu została „wybrana” na zjazd w Szanghaju, gdzie mieszka i pracuje na Uniwersytecie Fudan, ale nie przeszkadza to propagandzie twierdzić, iż będzie reprezentować Tajwan.

Lu skończyła anglistykę na Narodowym Uniwersytecie Chengchi w Tajpej. W 1990 roku wyjechała robić doktorat na Uniwersytecie Glasgow, gdzie poznała przyszłego męża, który z kolei pochodzi z tajwańskiej rodziny, ale urodził się na kontynencie. Para przeniosła się w 1997 roku do Szanghaju, gdzie od tamtej pory pracuje na Uniwersytecie Fudan.

Cała sprawa pokazuje skomplikowane relacje rodzinne na wskroś Cieśniny Tajwańskiej.

Formalnie ustawa z 1992 roku zabrania Tajwańczykom tworzenia „centrum życiowego” na kontynencie lub przyjmowania paszportów ChRL. Zabronione jest także wstępowanie do KPCh, służba w ALW lub praca w administracji ChRL.

Podobnie Pekin nie uznaje podwójnego obywatelstwa, lecz pozwala wjeżdżać Tajwańczykom na ich paszportach do ChRL.

Różnica polega na tym, że kiedy Tajwan (Republika Chińska) z zasady nie pozwala się osiedlać na stałe obywatelom ChRL, ani tym bardziej nie przyznaje im obywatelstwa, to Pekin daje każdemu chętnemu Tajwańczykowi paszport. Zachęty bywają mniej lub bardziej nachalne i często przyjęcie paszportu jest nie tylko wygodne, ale jest też koniecznością życiową. Oczywiście celem jest pogłębienie wrażenia, że Tajwańczycy czują się Chińczykami i obywatelami ChRL.

Władze tajwańskie do tej pory tolerowały praktykę przyjmowania – a nawet używania przy wjeździe na Tajwan – przez swoich obywateli paszportów ChRL. Sprawa Lu jednak sprowadzi zmiany. Władze już zapowiadają, że Lu – a za nią inni – będą musieli wybrać. Problemy pojawią się dla dzieci z mieszanych małżeństw, które by żyć w ChRL potrzebują obywatelstwa ChRL, ale często korzystają z Tajwańskich paszportów by podróżować po świecie.

Nie mówiąc już o fakcie, że stanowią one w ich mniemaniu rodzaj polisy ubezpieczeniowej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s