Pekin wściekły na postój Tsai w Honolulu

Zdjęcie: Reuters i Marco Garcia.

Tajwańska prezydent Tsai Ing-wen zatrzymała się wczoraj w Honolulu w czasie podróży na wyspy Tuvalu, Solomona i Marshalla, trzy państwa wyspiarskie, które uznają Republikę Chińską na Tajwanie.

Według Departamentu Stanu postój na Hawajach miał charakter „prywatny i nieoficjalny” i jest zgodny z praktyką „nieoficjalnych stosunków Stanów Zjednoczonych z Tajwanem”. W Honolulu Tsai odwiedziła Pomnik USS Arizona. Była to też wizyta prywatna.

Paradoksalnie, nie byłoby w tym żadnej istotnej wiadomości, gdyby nie wściekłe protesty Pekinu. Pekin sprzeciwia się wszelkim podróżą obecnych, a nawet byłych przedstawicieli Tajwanu do Stanów Zjednoczonych. Za każdym razem zgłasza protest i nagłośnia go publicznie, i za każdym razem jest ignorowany.

Z jednej strony zniechęca w ten sposób inne kraje do utrzymywania nawet nieoficjalnych stosunków z Tajwanem, ale z drugiej strony powoduje, że kwestia Tajwanu i de facto niepodległości co jakiś czas staje się przedmiotem informacji agencyjnych. Z jednej strony to kwestia polityki zagranicznej, a z drugiej – nie mogę się ustrzec od tego wrażenia – sposób na ciągłe odgrywanie roli ofiary i wskazywanie, jak to „imperialiści wciąż dzielą Chiny”. Oczywiście jest to w większości nakierowane na potrzeby polityki wewnętrznej.

W dzisiejszych czasach jednak, kiedy sam Pekin coraz częściej jest postrzegany jako „imperialista” zaczyna to przypominać farsę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s