Mało kto wie w Polsce, że Tajwan był kiedyś potęgą w tworzeniu animacji. Na wyspie produkowano nie tylko rodzime filmy animowane, ale przede wszystkim realizowano wiele produkcji z Japonii i Zachodu, głównie Hollwood. Dlatego dwudziestolecie od początku lat osiemdziesiątych do początków wieku jest nazywane „złotą epoką” tajwańskiej animacji. Co poszło nie tak?

Krótko mówiąc: Toy story.

Po sukcesie filmu stworzonego cyfrowo duże studia filmowe, z Disney na czele, uznały, że czasy tradycyjnej animacji minęły i przyszłość należy do komputerów. Zwłaszcza zmiana polityki Disneya uderzyła mocno w lokalnych animatorów, ponieważ amerykański koncern był jednym z największych klientów. Praktycznie poza Japonią, cały przemysł przeszedł na obróbkę cyfrową. Na Tajwanie studia filmów animowanych stanęły na granicy zagłady.

Lokalne zamówienia i rynek ledwo pozwoliły animatorom przetrwać. Prawdziwym problemem Tajwanu był jednak brak reżyserów i scenarzystów. Przez ponad dwie dekady studia realizowały cudze pomysły i nie dbały o rozwijanie rodzimych talentów. Rzesze animatorów potrafiły narysować każdą historię, problem w tym, że teraz nie miał kto tej historii opowiedzieć. A to uderzyło w przemysł może bardziej niż wycofanie zamówień z zagranicy. Nawet na lokalnym rynku nie mógł konkurować z produkcjami z Hollywood i Japonii.

Teraz, prawie dwie dekady od początku kryzysu rodzimy przemysł kontratakuje. W końcu pojawiła się produkcja od samego początku do końca Tajwańska, ale równocześnie poruszająca uniwersalne problemy. Nie będę zdradzał szczegółów, ale każdy entuzjasta animacji powinien zobaczyć film Hsin Yin Sung (scenariusz i reżyseria): „Na drodze szczęścia” (dystrybuowany pod angielskim tytułem On Happiness Road, 幸福路上). Ciepła, rodzinna historia dla każdego – czuć wpływy Hayao Miyazaki i produkcji Studia Ghibli – z tajwańska charakterystyką.

Możliwe, że to ostatnia szansa tajwańskiej animacji, aby na nowo zaistnieć na świecie.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s