Osobiście nie zgadzam się z opiniami o dążeniach KPCh do samoizolacji ChRL, ale poświęcę temu tematowi jeden z większych wpisów w nadchodzącym czasie.

Niektórzy komentatorzy uważają, że ChRL dąży do samoizolacji, do budowy zamkniętego systemu, z ograniczoną wymianą zewnętrzną. Przy okazji często odwołują się tradycji rzekomej samoizolacji Chin czasach dynastii Ming (1368 – 1644), którą miała później kontynuować dynastia Mandżurska, Qing (1636 – 1912).

To prawda, że w czasach cesarza Yongle (永乐, na tronie 1402 – 1424) z dynastii Ming, Zheng He (郑和, 1371 – 1433 lub 1435) odbył siedem wypraw na Ocean Indyjski i dotarł do wybrzeży Afryki, ale jego wyprawy nie przekształciły się w stałą chińską obecność w regionie. Następca Yongle, Xongxi (洪熙, na tronie 1424 – 1425) jedną z pierwszych decyzji rozkazał spalić flotę Zheng He i zakazał zamorskich ekspedycji. Do roku 1500 w ogóle zabroniono podróży poza Chiny.

Żyrafa przywieziona do Pekinu z terenów dzisiejszej Somalii w 1414 roku.

Wielu historyków interpretuje te wydarzenia, jako dowód na zamykanie się Mingów oraz efekt dworskich intryg między eunuchami i uczonymi, to jednak zbyt daleko idące uproszczenie.

Owszem intrygi na dworze odegrały swoja rolę, ale przyczyny stojące za zaprzestaniem wypraw dalekomorskich były głębsze i jak postaram się pokazać, racjonalne przy stanie wiedzy, jaką dysponował dwór cesarski.

Między bajki należy włożyć mit o pokojowym charakterze wypraw Zheng He. Nie unikał on konfrontacji zbrojnej i kiedy nie działała dyplomacja uciekał się do przemocy. Relacje z epoki mówią, że „kroczył jak tygrys” gotowy do walki.

Po pierwsze wyprawy Zheng He nie przynosiły żadnych wymiernych korzyści. Koszty były ogromne, ale głównym celem było zbieranie hołdów od miejscowych władców. Co z jednej strony służyło podbudowaniu ego Yongle, ale też było realizacją imperialnego obrazu świata, w którym cesarz Chin jest najwyższym władcą dającym porządek i pokój światu.

Problem w tym, że nikt nigdy nie traktował tego poważnie. Owszem dawało to legitymację wewnętrzną, a nawet często było wykorzystywane na zewnątrz. Lecz, jeżeli nawet sami władcy nie zdawali sobie sprawy z fikcyjności tych twierdzeń, to biurokracja cesarska miała tego doskonałą świadomość i nie miała zamiaru łożyć ogromnych sum na wyprawy, aby zbierać hołdy w dalekich krajach, skoro do tej pory wystarczyło tylko mówić, że wszyscy władcy uznają zwierzchność Syna Niebios.

Trzeba też pamiętać, że na dworze cesarskim, kiedy podejmowano strategiczną decyzję zwrotu ku Północy oraz Azji Centralnej, nie zdawano sobie sprawy z wydarzeń w Europie, które w 250 lat później zaowocowały europejskim imperializmem.
Turcy osmańscy, którzy zmusili Europejczyków do poszukiwania alternatywnych dróg na Daleki Wschód, równocześnie skutecznie izolowali Chiny w kluczowym momencie historii.

Prawdziwym problemem były też bieżące potrzeby budżetowe. Minogowie pod koniec XV wieku stanieli przed poważnymi problemami finansowymi, a równocześnie narastało zagrożenie ze strony ludów Azji Środkowej. Jeżeli dodamy do ogólnego obrazu odwieczne obawy Chińczyków przed najazdami barbarzyńców ze stepów z północy i północnego-wschodu,1 to decyzja o skierowaniu uwagi i środków ku granicy lądowej na północy jest logiczna. Zwłaszcza, że ekspedycje do dalekich krajów nie miały perspektyw na przyniesienie realnych zysków.

1 września 1449 roku wojska Mingowskie poniosły klęskę w bitwie pod Tumu (土木), na północny wschód od stolicy. Z jednej strony bitwa utwierdziła obawy cesarskich strategów dotyczące zagrożenia ze strony barbarzyńców ze stepu, z drugiej pokazała brak sił dynastii do aktywnej polityki militarnej w regionie. W efekcie zdecydowano się na pasywną obronę w oparciu o Wielki Mur.

Kiedy rozpoznanie zagrożenia z północy było słuszne, to znalezione remedium pod postacią Wielkiego Muru okazało się porażką. Inwestycja była nie tylko nieskuteczna w epoce, kiedy rozwijano już artylerią, ale budowa Wielkiego Muru pochłonęła cenne zasoby kraju i poniekąd była praprzyczyną buntu, który doprowadził do upadku dynastii.

Mandżurowie kontynuowali geopolitykę Mingów. Nie mieli większego wyboru. Nie tylko sami byli najeźdźcami z północnego-wschodu, powiązanymi z regionem, ale odziedziczyli też odwieczny strach Chińczyków przed barbarzyńcami ze stepu. Zmienili jedynie taktykę. Zamiast pasywnej obrony wybrali ekspansję. Opanowali Mongolię Wewnętrzną (1690) i Zewnętrzną (1696) oraz podporządkowali sobie Turkiestan Wschodni (anektowany w 1755 roku).

Znowu jednak Północ pochłaniała zasoby imperium2 i kiedy doszło do starcia z ludźmi z zachodu, to pierwszymi byli Rosjanie i też na północy – wojna o Jaksę (雅克萨之争, 1685-87), która doprowadziła ostatecznie do wynegocjowania traktatu nerczyński (1689). Na południu, kiedy w XVIII wieku pojawili się Brytyjczycy, to imperium trawione plagami wewnętrznymi nie miało już sił na aktywną obronę na nowym froncie i wybrało ponownie izolację.


1 Pamiętajmy, że sama dynastia Ming doszła do władzy w wyniku powstania skierowanego przeciwko Mongołom.
2 Jedyny ruch na południu to podbój Tajwanu w 1683 roku, ale było to związane z obecnością tam rojalistów Ming.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s