Na wystąpieniu na zakończenie corocznej sesji OZPL Xi Jinping wygłosił przemówienie, ale wydaje się, że było ono skierowane nie do członków fasadowego parlamentu, a wszystkich mieszkańców Ziemi. Xi zaoferował krajom świata chiński model rządów jednej partii jako wzór do naśladowania, jako „nowy typ systemu partyjnego”.

Xi ujawnił w ten sposób ogromne ambicje KPCh stworzenia alternatywnego modelu rozwoju, który postawi tamę zachodnim, liberalnym ideom rozlewającym się po świecie.1

Do tej pory narracja Pekinu wskazywała, że Chiny stanowią wyjątek, dlatego nigdy nie zaakceptują zachodniego modelu demokracji przedstawicielskiej oraz potrzebują własnego i wyjątkowego modelu politycznego, dostosowanego do charakterystyki chińskiej cywilizacji.

Na każdym kroku podkreślano też, że ChRL nie ma zamiaru narzucać innym swoich rozwiązań ustrojowy, co miało świadczyć o innym podejściu do polityki międzynarodowej niż „złego” Zachodu.

Teraz Pekin przekonuje, że zachodni model polityczny nie tylko wiąże się z „niekończącym przekazywaniem władzy, chaosem społecznym i niezdolnością do skutecznego realizowania długoterminowych programów” rozwojowych, ale też „nie potrafi przezwyciężyć negatywnych zjawisk” towarzyszących globalizacji oraz „likwidować narastających nierówności” społecznych.

Dlatego od teraz ChRL będzie promować zagranicą nie tylko swoje produkty i inwestycje, ale też model „wielopartyjnej kooperacji i konsultacji politycznych pod przywództwem KPCh.”

Od 2014 co roku odbywa się w Pekinie zjazd partii politycznych z całego świata, kiedy gospodarze przekonują gości o zaletach autorytarnych rządów. Wielu zresztą nie trzeba przekonywać.

Oczywiście, Pekin już od jakiegoś czasu próbuje w ramach ofensywy soft-power kultywować pozytywny obraz „socjalistycznej demokracji z chińską charakterystyką”, lecz teraz po raz pierwszy tak jednoznacznie wyeksplikowano ambicje eksportu „chińskiego modelu.”

Osobiście widzę jedną niekonsekwencję. Do tej pory przyjmowano postawę defensywną: to Chiny miały nie pasować do uniwersalistycznego modelu demokracji przedstawicielskiej. Teraz uznanie, że chińskie doświadczenie nie jest aż tak odmienne od innych i rodzimy model jest jednak uniwersalny, więc może być zaadaptowany przez innych, oznacza również, że możliwy jest proces w drugą stronę, że same Chiny mogą przyjmować także inne modele uniwersalistyczne…


1 Co prawda z tym „rozlewaniem się” demokracji po świecie jest ostatnio coś nie tak.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s