Musze się przyznać, że moje pierwsze skojarzenie było ze średniowiecznym prawem pierwszej nocy (ius primae noctis).

Od początku roku władze w Turkiestanie Wschodnim (Xinjiang) nasiliły program wizyt domowych kadr partyjnych, wprowadzony w ramach kampanii przeciwko separatystom. W czasie wizyt rodziny są zobowiązane przekazać wszystkie potrzebne informacje oraz są poddawane indoktrynacji politycznej. Nie muszę dodawać, że odwiedzane rodziny nie mają nic do powiedzenia.

Według doniesień Human Right Watch, wizyty mają miejsce co dwa miesiące i trwają co najmniej pięć dni, w czasie których kadrowi z KPCh mieszkają razem z wizytowanymi rodzinami.

W 2014 roku zapoczątkowano program nazwany „strzec stabilności społecznej”, ale powszechnie znany pod hasłem fanghuiju (访惠聚), od sloganu „Odwiedzać lud, wzbogacać lud, złączyć się z ludem” (访民情、惠民生、聚民心). Wysłano wtedy w lud 200 tysięcy działaczy kadrowych, w regionie zamieszkałym przez ok. 11 milionów przedstawicieli mniejszości etnicznych.

W 2016 roku rozszerzono program pod nową nazwą „Stać się rodziną” (结对认亲). Krótkie odwiedziny przekształcono w kilkudniowe pobyty, które od początku br. stały się regularną rutyną. Około 110 tysięcy urzędników regularnie spędza kilka dni z rodzinami z mniejszości narodowych.1 Jednak w grudniu ubiegłego roku, w czasie pierwszego nasilenia akcji do rodzin na wskroś całego Turkiestanu Wschodniego wysłano ponad milion działaczy KPCh.

W czasie chińskich świat kadry uczą rodziny chińskich zwyczajów czy też gotowania tradycyjnych chińskich potraw. Podejrzewam, że w czasie trwającego ramadanu będą masowo zachęcać do porzucenia postu.

W czasie „wizyty” kadry zbierają dane statystyczne, sprawdzają meldunki, wypytują się członków rodzin o poglądy polityczne, sprawdzają na ile rodziny przestrzegają norm religijnych. Starają się zidentyfikować potencjalne problemy rodzinne i im zapobiegać. Uczą też rodziny mandaryńskiego, hymnu i „myśli Xi Jinping” oraz tłumaczą korzyści wynikające z rządów partii komunistycznej. I pilnują, aby całe rodziny były na co tygodniowym uroczystym wciąganiu flagi na maszt.

Przestrzegają także przed wszelkimi „degeneracjami” jak „panislamizm”, czy ideologia pantureckości.

Jak przystało na Chiny wszystko jest przy okazji skrupulatnie notowane i katalogowane, a często nawet utrwalane na filmach, które trafiają do chińskich mediów społecznościowych. Wrzucane oczywiście przez same kadry partyjne, ponieważ same rodziny wydaje się, że wolałby o wszystkim jak najszybciej zapomnieć.

Czy muszę pisać, że moim zdaniem efekt będzie odwrotny od zamierzonego przez KPCh?


1 Teoretycznie programem objęci są wszyscy mieszkańcy Turkiestanu Wschodniego. W praktyce uczestnicy w nim tylko kilka rodzin należących do większości Han, ale są one eksponowane propagandowo, aby zaprzeczyć faktowi, że program służy głównie pognębieniu muzułmanów w regionie.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s