Wczoraj miała miejsce w Pekinie kulminacja obchodów rocznicy rozpoczęcia okresu reform i otwarcia Deng Xiaoping,1 za których początek uważane jest III Plenum XI KC KPCh z 1978 roku. Dzisiaj zaczyna się III Plenum XIX KC KPCh, które także będzie poświęcone reformom gospodarczym i społecznym. Dlatego nic dziwnego, że wielu obserwatorów, jak i biznes spodziewało się po rocznicowym przemówieniu Xi Jinping, Sekretarza Generalnego KPCh czegoś spektakularnego, co uśmierzy obawy o słabnącą gospodarkę, rosnące zadłużenie i napięcia międzynarodowe. Niestety Xi Jinping nie spełnił ich nadziei. Obawiam się, że byli też skazani na rozczarowanie od samego początku.

W czasie przemówienia Xi Jinping indeksy giełdowe poleciały w dół, w Shenzhen o 1,5% a w Szanghaju o 1,2%.

Przede wszystkim Xi Jinping odrzucił wszelką krytykę wewnętrzną (tą zagraniczną nigdy się specjalnie w Pekinie nie przejmowano) mówiąc, iż przywództwo partii i przyjęta przez nie strategia są „absolutnie bezbłędne”. Nikt nie jest „absolutnie bezbłędny” i każdy popełnia błędy, a zdolność do samorefleksji oraz korygowania działań jest podstawą skutecznego przywództwa. Dlatego zostały odebrane z obawą, że czeka nas dalsza stagnacja, słowa Xi Jinping, że „musimy rezolutnie reformować to, co powinno i może być zmienione i musimy rezolutnie nie reformować tego, co nie może i nie powinno być zmienione”.

Inny problem to brak konkretów w kwestiach gospodarczych. Było wiele retorycznych ogólników o kontynuowaniu reform i wspieraniu prywatnej przedsiębiorczości, ale słyszeliśmy to już pięć lat temu w czasie III Plenum XVIII KC KPCh w 2013 r. i nic się nie wydarzyło. Reformy są wstrzymane, sektor państwowy się rozrasta przejmując co silniejsze przedsiębiorstwa „prywatne”,2 które zostały odcięte od linii kapitałowych w bankach i poddane ograniczeniom inwestycyjnym.

Załóżmy jednak, iż Xi Jinping przedstawiłby program konkretnych reform, czy by to coś zmieniło? Moim zdanie nie, a to dlatego, że Xi Jinping brakuje wiarygodności, kiedy mówi o uznaniu roli sektora prywatnego. Do tej pory pokazał się jako zwolennik dominującej, żeby nie powiedzieć absolutnej roli sektora państwowego. Dlatego wątpię, aby ktokolwiek uwierzył w jego przemianę, gdyby nawet nastąpiła.

Kolejny problem to kwestia zaostrzania kursu w polityce wewnętrznej, powrót do kampanii politycznych i nachalnej indoktrynacji ideologicznej. To wszystko wywołuje nie tylko niepokój, ale totalny brak zaufania do reżimu. To paradoks, ale mimo swojego autorytarnego charakteru KPCh po 1992 roku potrafiła wzbudzić u przedsiębiorców, ale też większości Chińczyków zaufanie, że pozwoli im się w spokoju bogacić i będzie się trzymać z dala od ich życia prywatnego w zamian za rezygnację z aspiracji politycznych. Sama partia nazwała to „pekińskim konsensusem”. Jednak Xi Jinping w ciągu już ponad sześciu lat rządów go zburzył. Ludzie po prostu się boją, że władza zaraz coś wymyśli, coś zrobi. Okazało się, że nie można zbudować poczucia bezpieczeństwa na obietnicach autorytarnej władzy, ponieważ ta nie mając żadnych ograniczeń, może w każdej chwili zmienić zdanie. Xi Jinping dał też jasno do zrozumienia, że partia nie ma zamiaru się ograniczać, przywołując stary maoistowski slogan: „Gdziekolwiek jest partia, rząd, armia, zwykli ludzie i studenci, Wschód, Zachód, Południe, Północ i Centrum, partia przewodzi wszędzie.”

Również wątki międzynarodowe w przemówieniu nie napawają optymizmem, nawet biorąc pod uwagę, że były skierowane przede wszystkim na krajową konsumpcję. Xi Jinping mówił, że „nikt nie jest w pozycji, aby dyktować narodowi chińskiemu co powinien robić lub czego nie powinien robić.” To obok „zjednoczenia wszystkich grup etnicznych w poparciu dla partii” wyraźna aluzja do krytyki związanej z uwięzieniem miliona ludzi w reedukacyjnych obozach pracy w Turkiestanie Wschodnim (Xinjiang), ale też jednoznaczne wskazanie, że w polityce międzynarodowej Pekin nie ma zamiaru zmieniać kursu. Zapewnienia, że Pekin chce pokoju i „nie pragnie globalnej hegemonii” niewiele pomogły. Przecież każdy hegemon budując hegemonię mówi, że jej nie pragnie.


1 W rzeczywistości III Plenum w 1978 r. przewodniczył jeszcze Hua Guofeng, wyznaczony przez Mao Zedong na następcę. Pozostał on Przewodniczącym KPCh do czerwca 1981 roku (w 1982 roku wrócono do obowiązującej do dnia dzisiejszego nazwy: Sekretarz Generalny KPCh).
2 W ChRL nie ma de iure przedsiębiorstw prywatnych, a jedynie “zarządzane prywatnie”. Przez lata wielu obserwatorów łudziło się, że jest to tylko kwestia semantyki, ale agresywne przejmowanie wielu przedsiębiorstw “prywatnie zarządzanych” przez państwowe koncerny pokazuje, że państwo, jeżeli zechce, to bez większych problemów bierze co chce.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.