Departament Skarbu opublikował dane dotyczące zysków z dodatkowych ceł nałożonych przez administrację Donalda Trumpa we wrześniu 2018 roku na pulę chińskich produktów wartą ok. 200 mld USD. Okazuje się, że już w zeszłym roku w porównaniu z 2017 r. wpływy z obłożenia tej grupy produktów cłem wzrosły z 19,9 mld USD do 55 mld USD. Tylko w lutym br. Departament Skarbu pobrał dodatkowe 5,08 mld USD, o 89,9% więcej niż w lutym 2018 r. przed wprowadzeniem podwyższonych stawek celnych. Jeżeli trwające negocjacje handlowe zakończą się niepowodzeniem, to kolejna pula ceł może dać Departamentowi Skarbu ekstra 30 mld USD.

Oprócz ceł na produkty z ChRL administracja Trumpa nałożyła także w ub. r. dodatkowe cła na import aluminium i stali, co daje kolejny zastrzyk gotówki w wysokości 46,9 mld USD. Plany nałożenia w maju br. dodatkowych ceł na samochody i części samochodowe z poza NAFTA mogą dać kolejne 40 parę mld USD.

To wszystko sanowi dodatkowe źródła dochodu dla budżetu federalnego. Oczywiście te pieniądze płyną tylko tak długo, jak jest zapotrzebowanie na te produkty i nie ma innej alternatywy, rodzimej lub z kraju trzeciego. Jednak, dopóki nie będzie to miało miejsca, to w rzeczywistości jest to dodatkowy podatek nałożony na amerykańskiego konsumenta i chociaż trochę równoważy cięcia podatkowe wprowadzone wcześnie przez administrację Trumpa.

W niektórych mediach pojawiły się wręcz spekulacje, że rząd federalny zaraz uzależni się od tych dodatkowych dochodów, co utrudni zawarcie porozumienia w ChRL. Moim zdaniem nie są to jednak sumy duże w skali budżetu Stanów Zjednoczonych, który w 2017 roku sięgnął wielkości 4 bilionów USD. Nawet dodatkowe 100 mld USD nie będzie stanowić w tej skali poważnej różnicy, zwłaszcza jeżeli dosyć szybko wpłynie na zmniejszenie importu, czemu będzie towarzyszył spadek dochodów z dodatkowych ceł.

Prawdziwym celem nałożenia ceł na chińskie produkty jest zmuszenie do wyprowadzenia produkcji przemysłowej z ChRL. Owszem idealnie byłoby, gdyby amerykańskie firmy wróciły do kraju, ale tak się w większości przypadków nie stanie, ponieważ koszty pracy są zbyt duże. Także międzynarodowe korporacje prędzej poszukają jakiś innych państwa rozwijającego się, gdzie przeniosą produkcję. To jest jednak sprawa uboczna. Celem jest odcięcie zasilania chińskiej gospodarce i rozproszenie produkcji po innych państwach trzeciego świata tak, aby w przyszłości żadne z nich nie mogło wyrosnąć na konkurenta korzystając ze skupienia się w jednym miejscu globalnych łańcuchów produkcji.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.