Jerry Chun Shing Lee, były agent CIA przyznał się według Departamentu Sprawiedliwości do zdrady na rzecz ChRL. Lee jest wiązany z największą wpadką w historii agencji, kiedy w latach 2010-2012 CIA straciła w ChRL swoją siatkę wywiadowczą. W sumie zabito lub uwięziono około 20 osób.

Lee, urodzony w Hong Kongu, ale naturalizowany w Stanach Zjednoczonych, rozpoczął pracę w CIA w 1994 roku. Odszedł z agencji w 2007 roku i zamieszkał z powrotem w Hong Kongu, gdzie pracował jako ochroniarz. W 2010 roku został zwerbowany przez wywiad ChRL, który w latach 2010-2013 wypłacił mu za pozyskiwane informacje setki tysiące USD. Było to możliwe, ponieważ Lee odchodząc z pracy zachował notatki zawierające dane niektórych agentów, ale najważniejsza była jego wiedza dotycząca sposobu komunikacji między agentami a centralą.

Według przecieków do mediów, CIA zbyt bardzo zawierzyła technologii i stworzyła ukryty program do „bezpiecznej” komunikacji. Jednak dzięki informacjom Lee chiński kontrwywiad wiedział jakich anomalii szukać w aktywności internetowej. Nie musiał nawet złamać szyfrów jako takich, ale wiedząc jak rozpoznać określony rodzaj kodu mógł namierzyć całą siatkę wywiadowczą. Nawet kiedy poszczególni agenci nie wiedzieli o sobie nawzajem i byli prowadzeni przez innych oficerów.

Sam Lee miał wpaść, kiedy w czasie jego podroży na Hawaje agenci FBI znaleźli na jego USB dokument, który stworzył dla chińskiego wywiadu, opisujący sposób działania agentów CIA w ChRL. Dokument był skasowany, ale wydaje się, że Lee należał do tych osób, które wierzą, że na pamięci EEPROM (flash) skasowanie uniemożliwia odczytanie danych. Było to jednak możliwe, ponieważ Lee nie nadpisał usuniętego pliku.

Lee jest trzecim zdrajcą na rzecz ChRL ujawnionym w Stanach Zjednoczonych w przeciągu zeszłego roku. Wcześniej Kevin Mallory, inny były oficer CIA oraz Agencji Wywiadowczej Departamentu Obrony (Defence Intelligence Agency, DIA) został uznanym winnym zdrady w procesie w ub. r. i oczekuje obecnie na wyrok. Ron Hansen, inny oficer DIA przyznał się do winy w marcu br.

Lee przyznał się po zawarciu ugody z prokuraturą, która odstąpiła od części oskarżeń i zgodziła się na ograniczenie wyroku do 20 lat. Co prawda sędzia może się nie zgodzić z ugodą i skazać go na dłużej, ale jest to mało prawdopodobne.

Cała sprawa jest bardzo ciekawa, ponieważ pokazuje, że chiński wywiad już dawno wyszedł poza lokowanie agentów wśród członków diaspory chińskiej i obok wywiadu elektronicznego radzi sobie całkiem dobrze z werbowaniem ludzi spoza chińskiego kręgu kulturowego.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.