W poniedziałek dowiedzieliśmy się, że 7 maja ChRL poprosiła Światową Organizację Handlu (World Trade Organisation, WTO) o wstrzymanie sprawy wszczętej przez Pekin w 2016 roku przeciwko UE dotyczącej nie uznawania przez Unię ChRL za państwo z gospodarką wolnorynkową.

Sprawa ma żywotne znaczenie dla Pekinu, ponieważ w systemie WTO status gospodarki wolnorynkowej chroni państwo członkowskie przed w miarę łatwym nakładaniem kar i ceł antydumpingowych przez innych członków.1 Sprawy muszą być rozstrzygnięte najpierw przez WTO, co często ciągnie się latami. Działania Donalda Trumpa całkowicie zmieniły jednak sytuację, ponieważ ten wprowadza dodatkowe cła poza reżimem WTO, powołując się na kwestię bezpieczeństwa narodowego. W ten sposób „parasol ochronny” pod postacią statusu gospodarki wolnorynkowej stał się w dużej mierze bezużytecznym.

Pekin od dawna domagał się uznania za państwo z gospodarką wolnorynkową. ChRL oczekiwała przystępując do WTO w 2001, że uzyska taki status automatycznie po zakończeniu dziesięcioletniego okresu przejściowego w 2011 roku. Tak się nie stało, ponieważ UE i Stany Zjednoczone, które także nie uznają ChRL za gospodarkę wolnorynkową, domagają się reform gospodarczych, otwarcia rynku wewnętrznego dla konkurencji zagranicznej oraz zaprzestania subsydiowania przedsiębiorstw państwowych i niepaństwowych.2

Na przełomie kwietnia i maja pojawiły się jednak doniesienia medialne mówiące, iż panel WTO uzna stanowisko Brukseli za zasadne i potwierdzi, iż ChRL nie posiada gospodarki wolnorynkowej. Orzeczenie WTO miało być tak druzgoczące dla ChRL, że Pekin wycofał się ze sprawy, aby uniknąć upokorzenia.

Wydaje się, że za decyzją ChRL stoi także chęć wykonania gestu dobrej woli w kierunku UE, ponieważ Pekin chce uniknąć konfliktu gospodarczego na dwóch frontach. Zwłaszcza, że sprawa wydaje się, iż była już i tak przegrana.

Niektórzy komentatorzy dopatrują się w wycofaniu także gestu w kierunku Waszyngtonu. Ma to wynikać z faktu, iż Stany Zjednoczone wniosły w zeszły piątek o wstrzymanie swojej sprawy skierowanej w WTO przeciwko ChRL o naruszenie praw własności intelektualnej. Jeżeli tak jest, to tłem dla takiej wymiany gestów jest raczej perspektywa szczytu G20 w Osace, 28-29 czerwca br., kiedy jednym z tematów rozmów ma być reforma WTO.

Nie widzę osobiście zbyt dużego pola do kompromisu w sprawie WTO. Interesy Brukseli, Waszyngtony, Pekinu i państw rozwijających się są drastycznie rozbieżne, a wszelkie zmiany wymagają jednomyślności. Dlatego nic dziwnego, że pojawiły się w Stanach Zjednoczonych  opinie, że lepiej opuścić WTO i stworzyć wraz z państwami rozwiniętymi nową organizację, mającą lepsze mechanizmy weryfikacji wywiązywania się przez członków ze zobowiązań,3 a dopiero potem dopuścić do nowego systemu innych.


1 Utrzymywanie statusu danego państwa za gospodarkę niewolnorynkową umożliwia wyliczanie “uczciwej ceny” na podstawie cen oferowanych przez państwa trzecie, a różnica może być uznana za dumping i być podstawą do nałożenia kar i ceł.
2 Świadomie unikam terminu „przedsiębiorstwo prywatne” bo te de facto i de iure w ChRL nie występują. W najlepszym wypadku możemy mówić o „przedsiębiorstwach prywatnie zarządzanych”.
3 Podstawowy zarzut wobec WTO dotyczy, że organizacja nie potrafiła zmusić ChRL do wywiązania się ze zobowiązań, jakie Pekin wziął na siebie przystępując do organizacji.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.