Autor: Ma Jian
Tytuł: Czerwony pył
Wydawnictwo: Zysk i S-ka (2008)

Nie potrafię powiedzieć, dlaczego dopiero teraz sięgnąłem po tę książkę. Może dlatego, że polskie wydanie ukazało się, kiedy jeszcze mieszkałem w ChRL, a wtedy kupowane w Polsce książki lądowały u rodziców na kupce do przeczytania później? Może teraz, po jedenastu latach jest odpowiedni czas? Na pewno mogę ją docenić bardziej niż przed laty byłoby to możliwe.

Ma Jian (马建), dzisiaj mieszkający na wygnaniu w Londynie, gdzie napisał „Czerwony pył”, nie stworzył w żadnym razie autobiografii sensu stricte, choć powieść jest zapisem podróży, którą Ma odbył po Chinach w latach 80. Książka jest zbiorowym portretem Chińczyków i ChRL w pierwszej połowie lat 80. W czasach początku reform, za nim KPCh jeszcze porzuciła obsesję kontroli każdego aspektu życia obywateli – jak się dzisiaj okazuje, jedynie odłożyła na chwilę, aby wrócić ze zdwojoną siłą pod rządami Xi Jinping. Niemniej nie jest to powieść polityczna – o tyle o ile jakkolwiek powieść o Chinach może pozostać niepolityczna – wszechobecna partia, slogany i wścibstwo policjantów, czy partyjniaków jest po prostu elementem dnia codziennego. Podobnie jak żarty z systemu.

Tato, dlaczego mamy zdjęcie przewodniczącego Mao, a nie mamy zdjęcia Partii Komunistycznej? (…) Bo partia nie ma twarzy, głuptasie.

To, co mnie urzeka, to równoczesne przeplatanie kilku wątków w narracji. Jedno zdanie odnosi się do fabuły, kolejne jest retrospekcją, a trzecie refleksją. Wbrew pozorom czyta się to bardzo dobrze, a fakt, że te trzy wymiary w subtelny sposób się łączą ze sobą daje dodatkowy wymiar powieści.

Chiny w „Czerwonym pyle” są wciąż surowe, aby nie powiedzieć szorstkie, ale równocześnie, mimo wszechobecności partii komunistycznej, w jakiś sposób atrakcyjne. Może dlatego, że są autentyczne, jeszcze bez obecnej dzisiaj fałszywej fasady nowoczesności. Atmosferą przypomina mi trochę „Wydziedziczonych” Ursuli K. Le Guin, trudno jednak powiedzieć, czy ChRL u Ma to jeszcze Annares, czy już Urras.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.