Pekin planuje nowe elektrownie węglowe o mocy 226,2 GW. Dla porównania cała moc produkcyjna Niemiec wynosiła na koniec 2018 roku ok. 200 GW. Według organizacji Urgewald w ChRL powstanie 40% z planowanych na świecie nowych elektrowni węglowych. W bazie danych organizacji jest odnotowanych 746 firm produkujących energię elektryczną w procesie spalania węgla, z tego 400 planuje budowę nowych bloków energetycznych, a 161 z nich jest w Chinach kontynentalnych.

Sprawa jest o tyle dziwna, że w czasie mającego mieć miejsce 23 września br. szczytu ONZ dotyczącego akcji w sprawie klimatu ChRL będzie zapewniać, iż podjęła działania w celu ograniczenia emisji dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych. Jeszcze we wtorek w ramach przygotowań do szczytu w Nowym Yorku opublikowano „Pozycję i działania Chin”, gdzie można przeczytać, iż:

„Jako największy producent odnawialnej energii i konsument, Chiny przywiązują najwyższą wagę do kluczowych skutków przejścia na przeciwdziałanie zmianom klimatu i energicznie wspierają transformację energetyczną. Chiny promują rewolucję w zakresie zużycia energii, rewolucję w zakresie dostaw energii, rewolucję w zakresie technologii energetycznych, rewolucję w systemie energetycznym oraz wszechstronną strategię bezpieczeństwa energetycznego poprzez zacieśnianie współpracy międzynarodowej, aby wnieść pozytywny wkład w łagodzenie i adaptację zmian klimatu na świecie.”

[As the world’s largest renewable energy producer and consumer, China pays high attention to the important effects of energy transition on tackling climate change and vigorously promotes energy transition. China promotes energy consumption revolution, energy supply revolution, energy technology revo1ution, energy system revolution, and all-round energy security strategy in enhancing international cooperation, so as to make positive contributions to global climate change mitigation and adaptation.]

I rzeczywiście, chociaż 55% potencjału produkcji energii elektrycznej pochodzi w ChRL z elektrowni węglowych, które mogą w sumie dać ok. 1020 GW rocznie, to w 2012 roku było to 68%, a jeszcze w ub. r. 59%. Teraz decyzja o budowie nowych bloków węglowych odwróci ten trend.

Nowe bloki energetyczne nie mają też chyba uzasadnienia czysto ekonomicznego. W ostatnich latach ChRL zainwestowała ogromne środki w zwiększenie produkcji energii elektrycznej z odnawialnych źródeł. Teraz budowa nowych bloków węglowych nie tylko zwiększy emisję zanieczyszczeń, ale też obniży koszty energii, co może uderzyć w cały sektor zielonej energii, zbudowanym dużymi nakładami sił i środków. Ponadto ChRL nie cierpi na niedobory energii elektrycznej, zwłaszcza, że maleje zapotrzebowanie w obliczu słabnącej produkcji przemysłowej. Po co więc Pekinowi nowe elektrownie?

Wydaje się, że przyczyna jest jedna: zwalniająca gospodarka. Kolejne bloki energetyczne oznaczają więcej betonu, stali, linii przesyłowych, transformatorów itp. itd. Jest po prostu pomysł na stymulacje gospodarki. Wszystko oczywiście zostanie sfinansowane z kredytów zaciąganych przez lokalne władze. Zadłużeniem Pekin będzie się martwił później.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.