Według mediów rządowych Xi Jinping miał powiedzieć na szczycie BRICS w Brazylii, że niepokoje w Hong Kongu stanowią „poważne wyzwanie” dla zasady „jeden kraj, dwa systemy”. Ponownie potwierdził, że Pekin wspiera władze regionu z Carrie Lam na czele, a „zatrzymanie przemocy i kontrola chaosu przez przywrócenie porządku jest obecnie najważniejszym zadaniem w Hong Kongu.”

Xi Jinping do tej pory publicznie nie komentował samego protestu, ograniczając się do wyrażania poparcia dla lokalnych władz. Nagłośnienie wypowiedzi Xi przez rządowe media może wskazywać, że Pekin zaczyna tracić cierpliwość. Chociaż wciąż publicznie zapewnia o poparciu dla Carrie Lam, to może wziąć sprawy w swoje ręce. Może to też być element wywierania presji na władze Hong Kongu, aby działały jeszcze bardziej stanowczo.

Mam jednak wrażenie, że może chodzi o coś innego. Od tygodnia widzimy eskalacje działań ze strony sił bezpieczeństwa. Działania policji są nie tylko brutalne,1 ale też mają wszelkie znamiona umyślnego prowokowania zamieszek. Z jednej strony może to być element dłuższej strategii zmęczenia społeczeństwa, aby zwróciło się przeciw protestującym i pogodziło się z planami Pekinu stopniowej likwidacji autonomii regionu, przy pozostawieniu jedynie pozorów formalnej odrębności.

Mnie nurtuje jednak inna linia analizy, która nie wyklucza oczywiście tego, co napisałem powyżej. W następną niedzielę, 24 listopada powinny się odbyć w Hong Kongu lokalne wybory. W 18 dystryktach regionu zostanie wybranych w bezpośrednich wyborach 452 radnych. Wybory będą nie tylko testem poparcia, jakim cieszą się demokraci, a przez to protesty, ale też swoistym plebiscytem na temat akceptacji dla działania władz. Pekin i administracja Carrie Lam wiedzą, że wynik nie będzie dla nich korzystny. Spodziewana porażka partii propekińskich nie tylko odbierze wiarygodność samej Lam (a raczej jej resztki), ale też będzie utratą twarzy przez Pekin. To nie wszystko.

W 2017 roku Benny Tai, jeden z twórców opozycyjnego Ruchu „Occupy” przewidywał, że sukces demokratów w wyborach lokalnych, który pozwoli im przejąć większość mandatów radnych, przełoży się na zwiększenie przez demokratów o ok. 117 miejsc reprezentacji w Komitecie Wyborczym. Komitet Wyborczy, który ma 1200 członków wybiera szefa egzekutywy. Dodatkowe miejsca dla demokratów pozwolą im zablokować wybór kandydata lub kandydatki Pekinu.

Jak Pekin może zapobiec temu scenariuszowi? Tak zaognić sytuację w Hong Kongu, aby dać Lam pretekst do odwołania lub odłożenia wyborów lokalnych. Przekonamy się w ciągu tygodnia, czy tak będzie,


1 Może to też wynikać z faktu, że szeregi policji są już w dużym stopniu wzmocnione żołnierzami Zbrojnej Milicji Ludowej lub lokalnego garnizonu ALW.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.