Wczoraj tajwańskie lotnictwo drugi dzień z rzędu musiało poderwać myśliwce, aby przechwycić grupę jednostek Lotnictwa ALW, która okrążyła wyspę. Według informacji tajwańskiego ministerstwa obrony chińskie myśliwce J-11 towarzyszące bombowcom strategicznym H-6 naruszyły nieznacznie przebiegającą przez środek Cieśniny Tajwańskie granicę, która rozgranicza przestrzeń powietrzną miedzy kontynentem a wyspą. W grupie znalazł się także samolot wczesnego rozpoznania KJ-500.

Chińskie samoloty były na misji treningowej, którą już wielokrotnie powtarzały, tj. okrążyły Tajwan od południa. Używając międzynarodowej przestrzeni powietrznej przeleciały przez Kanał Bashi (Bashi Channel) odgraniczający Filipiny od Tajwanu, a potem skierowały się na północ lecąc na wschód od tajwańskiej przestrzeni powietrznej. Zawróciły na zachód przelatując Cieśninę Miyako, gdzie ze względu na dystans dochodzi do przerwania ciągłości wód terytorialnych Japonii między wyspami Okinawa i Miyako.

Tajwańskie myśliwce F-16 towarzyszyły chińskim maszynom na większości ich trasy – ministerstwo obrony w Tajpej ujawniło zdjęcia (u góry) z przechwycenia. Według niektórych doniesień w Cieśninie Miyaka miały się pojawić także japońskie myśliwce. Mimo że ani Tokio ani Tajpej nic nie mówią na ten temat – jeżeli to prawda1 – to byłby to sygnał, że obydwie strony zaczynają koordynować swoje siły lotnicze przynajmniej w kwestiach obrony. Byłby to silny sygnał w kierunku Pekinu.

Tło dla intensyfikacji chińskich „ćwiczeń” wobec Tajwnau jest z prywatna wizyta w Stanach Zjednoczonych William Lai, wiceprezydenta-elekta Republiki Chińskiej. Lai w czasie ośmiodniowej wizyty w Waszyngtonie spotkał się z szeregiem kongresmenów i senatorów oraz przedstawicielami Narodowej Rady Bezpieczeństwa. W niedzielę wziął udział na Narodowym Śniadaniu Modlitewnym (National Prayer Breakfast), corocznym spotkaniu polityków i liderów religijnych, uznawanym za jedno z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu politycznym w Waszyngtonu.

Była to prawdopodobnie najwyższa rangą wymiana dyplomatyczna między Tajpej a Waszyngtonem od 1979 roku, kiedy Stany Zjednoczone uznały ChRL i wycofały uznanie dla Republiki Chińskiej. Waga tej wizyty przekracza wymiar symboliczny. Do tej pory Amerykanie pilnowali się, żeby spotkania z tajwańskimi politykami odbywały się poprzez Kongres i nie dochodziło do bezpośrednich spotkań członków egzekutywy z Tajwańczykami. Wygląda na to, że teraz Waszyngton przestał się przejmować, jak to odbierze Pekin.

Coś mi mówi, że teraz po ustabilizowaniu kwestii handlowych, Stany Zjednoczone otworzą nowe fronty z ChRL, a Tajwan będzie tylko jednym z nich.


1 Niestety nie mogę potwierdzić tej informacji w agencjach.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.