Autor: Thomas Orlik
Tytuł: China: The Bubble that Never Pops (Chiny: Bańka, która nigdy nie pęka)
Wydawnictwo: Oxford University Press (2020)

Jest to książka o micie, współczesnym micie, ale starym jak kapitalizm. Chodzi o wiarę, że uda się w nieskończoność utrzymać wzrost, że da się uniknąć cyklicznej dekoniunktury, że wszystko się będzie kręcić, a my będziemy liczyć pieniądze. Trudno zrozumieć, dlaczego ludzie przedsiębiorczy, często wyjątkowo inteligentni, a przynajmniej obeznani z twardymi realiami życia potrafią się łudzić, że tym razem będzie inaczej, że tym razem się uda i uda się w ChRL. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że kapitaliści pokładają tyle wiary w komunistyczną dyktaturę w państwie, które jak samo się przyznaje, wciąż należy do grona krajów rozwijających się.

Thomas Orlik pośrednio tłumaczy to faktem, że ChRL do tej pory przeszła trzy cykle koniunkturalne, które wbrew oczekiwaniom i prawidłom ekonomii nie zakończyły się recesją. Autor w kolejnych rozdziałach pokazuje mechanizmy, które pozwoliły ChRL uniknąć pęknięcia bański – bo co do tego, że jest to bańka Orlik nie ma wątpliwości – i mimo wszystkich złych długów, miast duchów, czy wszechobecnej korupcji, biznes się kręci i ludzie (niektórzy) się bogacą. ChRL trzy razy uniknęła tzw. „momentu Lehman”,1 w latach 1989, 1997 i 2007. Co ciekawe, w dużym stopniu „chiński cud” był możliwy nie dzięki, ale często pomimo partii komunistycznej. Niemniej, partii udało się trzy razy odsunąć problem dalej. Lecz za każdym razem, kiedy uniknięto katastrofy, to zamiast rozwiązać problem, po prostu odwlekano go w czasie, ale za cenę zwiększenia bańki. Istotą sprawy jest fakt, że rachunek do zapłacenia staje się coraz większy, a koszty korekty są już niewyobrażalne. Czy Xi Jinpingowi uda się dokonać cudu po raz czwarty? Czy jednak tym razem bańka pęknie?

Bardzo interesującą książka, napisana przez człowieka, który spędził w ChRL wiele lat i rozmawiał z wieloma ludźmi, od urzędników i pracowników wielkich państwowych przedsiębiorstw, po sklepikarzy i szemranych biznesmenów.


1 Od bankructwa Lehman Brothers w 2008 roku.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. nadanullzero 20/09/2020 o 21:23

    „Lecz za każdym razem, kiedy uniknięto katastrofy, to zamiast rozwiązać problem, po prostu odwlekano go w czasie, ale za cenę zwiększenia bańki. Istotą sprawy jest fakt, że rachunek do zapłacenia staje się coraz większy, a koszty korekty są już niewyobrażalne. ”
    Niestety powyższe zdanie pasuje też jak ulał do gospodarki „Zachodu”.
    Od 2000 roku zamiast pozwolić gospodarce ewoluować centralni planiści z głównych gospodarek (US, Japonia, EU) próbują uniknąć trudu i znoju pompując bańkę do niewyobrażalnej skali. I kiedyś bańka będzie musiała pęknąć.
    I tak mamy starcie gospodarki centralnie planowanej przez komunistów, z gospodarką centralnie sterowaną kapitalistów ale bez planu, I socjalizm dla komunistów wygrywa z socjalizmem dla bogaczy. Dlatego Zachód odkąd zaczął grać w tą samą grę co Chiny, jest na z góry przegranej pozycji co towarzysze chińscy uświadomili sobie pewnie około 2008 roku.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.