W czasie corocznego wystąpienia na forum ONZ Xi Jinping zadeklarował redukcję emisji CO2 w ChRL i osiągnięcie naturalności węglowej do 2060 roku. Spotkało się to natychmiast z ciepłym przyjęciem komentatorów, mimo że tak naprawdę zabrakło nawet podstawowych szczegółów planu.

Zgodnie z Porozumieniem Klimatycznym z Paryża ChRL ma osiągnąć szczyt emisji w 2030 roku, a potem powinna zacząć systematycznie zmniejszać ilość emitowanych gazów cieplarnianych. Jednak biorąc pod uwagę już działające w ChRL bloki węglowe, jak i te powstające w ramach programu pobudzania gospodarki po pandemii COVID-19, trudno uwierzyć, że za 10 lat ChRL zacznie drastycznie ograniczać użycie węgla, a tym bardziej osiągnie emisję na poziomie zero. Zwłaszcza, że w Paryżu Pekin nie przyjął konkretnych zobowiązań. Co prawda, użycie węgla zaczęło maleć w latach 2013-17, ale od 2018 roku wciąż rośnie razem z próbami stymulowania gospodarki. Tylko w pierwszej połowie 2020 roku, wydano więcej pozwoleń na budowę nowych bloków weglowych, niż każdego roku w poprzednich kilku latach. Obecnie ChRL odpowiada za 28% światowej emisji CO2. Już w maju br. – mimo prawie ogólnokrajowego lockdownu – emisja CO2 wzrosła o 4% w porównaniu z rokiem poprzednim.

Czy zatem tak drastyczne transformacja gospodarki ChRL jest możliwa? Teoretycznie tak. Przy budowie nowych bloków węglowych bardziej chodzi o ich budowę, a nie koniecznie, żeby działały. Podobnie jak z autostradami, ważniejsza jest ich budowa, a nie to, czy ktoś będzie po nich jeździł. Wydaje się także, że KPCh rozumie, że musi uciec do przodu i zmienić model pozyskiwania energii. Oczywiście, kwestia klimatu jest tutaj drugorzędna, a tak naprawdę chodzi o wykreowanie nowych gałęzi przemysłu energetycznego i zdobycie poważnego udziału w zielonej rewolucji, która czeka nas w nadchodzących dekadach. Może to być też poważny impuls rozwojowy, również w dziedzinie technologicznej.

Nie można jednak wykluczyć, że Xi Jinping powiedział na forum ONZ to, co inni chcieli usłyszeć. Nie jestem ani pierwszym, ani ostatnim, który pomyślał, że tak już było na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w 2017 roku, kiedy Xi Jinping przedstawił się jako obrońca wolnego handlu, multilateralizmu i pokoju na świcie. Wtedy chodziło o zbudowanie kontrastu z Stanami Zjednoczonymi, ale życie pokazało, że rzeczywista polityka Xi poszła kompletnie w innym kierunku. Podobnie teraz, podstawowym celem mogło być po prostu pokazanie się w kontraście do Donalda Trumpa i powiedzenie światu: Zobaczcie, jaki jestem odpowiedzialny, zielony i fajny gość w porównaniu z tym bucem, który zaprzecza globalnemu ociepleniu. Rok 2060 jest wciąż daleko i liczy się co można ugrać tu i teraz.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] jako odpowiedzialny maż stanu. Zapowiedział neutralność węglową ChRL do 2060 roku, o czym pisałem w piątek, ale też pogroził trochę. Mówił również o udziale ChRL w misjach pokojowych i […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.