Dzisiaj zapraszam do odsłuchania mojej rozmowy w Radio Tok FM z redaktorem Tomaszem Stawiszyńskim o doniesieniach, że pół miliona Ujgurów i przedstawicieli innych mniejszości etnicznych jest zmuszona do pracy przy zbiorach bawełny – mimo dosyć daleko posuniętej mechanizacji uprawy bawełny w południowych regionach Xinjiangu zbiory wciąż odbywają się ręcznie. Co roku na zbiory bawełny mobilizowano lokalną ludność i sprowadzono więźniów z innych regionów. W tym roku jednak z powodu pandemii władze postanowiły wykonać plan lokalnymi siłami. Co prawda pracującym przy zbiorach są wypłacane jakieś skromne dniówki, ale nie mają oni wyboru i muszą się stawić do zbiorów, inaczej trafią do… obozu pracy na dłużej.

Parę lat temu oficjalnie ogłoszono koniec administracyjnych skierowań do obozów pracy na okres do trzech lat, ale obozy pracy szybko przekształcono w „centra edukacji” lub „ośrodki leczenia z uzależnień”, do których zalicza się także prostytucję, Internet, nadmierną religijność czy nagminne krytykowanie władz. Szacunki mówią, że w sumie w obozach pracy zmarło od 1949 roku 20-30 milionów więźniów, najwięcej w czasach Mao Zedong. Głównie w wyniku głodu, złego traktowania i przepracowania. Ze wspomnień byłych więźniów wiemy, że praca trwa od ok. 8:00 do 18:00 z półgodzinną przerwą na jakiś podły posiłek. Potem są dwie godziny „reedukacji” politycznej. I tak 7/7.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.