Wczoraj media obiegły zdjęcia z burzy piaskowej, która uderzyła na Pekin. Przypomniało mi to pierwszą moją burzę piaskową w tym mieście i  w ogóle w życiu. Dzisiaj z perspektywy czasu śmieszy mnie moja pierwsza reakcja, ale też stanowi wartościowe doświadczenie i wspomnienie.

Było to w jesienią 2001 roku lub wiosną 2002. Rano poszedłem na zajęcia, ale w pewnym momencie w sali wykładowej zwróciłem uwagę, że wszystko na zewnątrz jest pomarańczowe. W pierwszej chwili pomyślałem, że na szyby naklejono filtry i skarciłem siebie natychmiast w myślach, że nie zauważyłem tego od razu przy wejściu. Dopiero w czasie przerwy, kiedy wyszedłem na zewnątrz, zorientowałem się, że to nie są bynajmniej filtry na szybach.

Co ciekawe, miałem szczęście, ponieważ tamta burza była nietypowa. Szła od południowego zachodu na Pekin i w pewnym momencie chmura pyłu, która wzniosła się wysoko znalazła się między miastem a słońcem. W efekcie zadziałała jak filtr oświetleniowy i wszystko zostało skąpane w pomarańczowym świetle, zanim jeszcze sama burza dotarła do miasta. Wszystko zastygło w oczekiwaniu aż tuman kurzu zwali się bezlitośnie w dół. Nie było najmniejszego podmuchu wiatru i równocześnie wszystko było skąpane w tym surrealistycznym świetle. Trwało to może z dwadzieścia minut zanim chmura pyłu dotarła na kampus i czar prysnął. Pozostało tylko szaleństwo. Gonitwa do pokoju w akademiku, aby wszystko co się da pochować do foliowych worków. Przed wszystkim elektronikę. Rano na podłodze, meblach czy, pościeli była kilkumilimetrowa warstwa drobnego kurzu.

Burza piaskowa to koszmar, który lepiej oglądać na zdjęciach czy filmach. Przeżyłem ich jeszcze wiele w Pekinie, ale tylko ten jeden raz, pierwszy raz miałem do czynienia z tym efektem świetlnym przed dotarciem czoła burzy. Normalnie dopiero w środku burzy wszystko staje się jak z Marsa.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.