Od kiedy prezydent Joe Biden ogłosił decyzję o całkowitym wycofaniu się wojsk amerykańskich z Afganistanu Pekin wciąż nie potrafi się zdecydować, czy to dobrze, czy źle. Z jednej strony wojska amerykańskie w sąsiednim kraju zawsze będą niepokoić partię komunistyczną, z drugiej Amerykanie do jakiegoś stopnia stabilizowali Afganistan i pośrednio część Azji Centralnej, choćby odgrywając rolę piorunochron, na którym koncentrowały się radykalne formacje w regionie. A kiedy robisz to, co robią Chińczycy w Xinjiangu, to po wycofaniu się Amerykanów, wiesz, że przesuwasz się w górę, może na pierwsze miejsce na liście wrogów przynajmniej części sił – nazwijmy to w ten sposób – dążących do radykalnej przebudowy regionu i wyrównania krzywd.

To właśnie z powodu nadziei na ustabilizowanie Afganistanu ChRL poparła rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ, która autoryzowała interwencję w Afganistanie w 2001 roku i de facto wsparła amerykańską operację. Co więcej, ugrzęźniecie Stanów Zjednoczonych w Afganistanie też było na rękę Pekinowi. Amerykanie w ciągu 20 lat mieli do tej pory 2 442 zabitych i 20,666 rannych, a cała operacja pochłonęła nawet 2.26 biliona USD (SIC!). Dzisiejsze niedoinwestowanie US Navy to w dużym stopniu skutek dziury w budżecie obronnym, jakim jest Afganistan, przez który wciąż wypływają ogromne sumy. Teraz Pentagon będzie mógł użyć tych pieniędzy inaczej i w Pekinie wiedzą, że większość z nich popłynie na projekty, które mają na uwadze potencjalny konflikt z Chinami. Zresztą Biden powiedział wprost, że polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych będzie teraz „re-kalibrowana” i musi się skoncentrować na zagrożeniu płynącym z strony Chin i Rosji.

Teoretycznie są plusy wycofania się Amerykanów z regionu – bo w rzeczywistości opuszczając Afganistan Amerykanie także odpuszczają sobie już na dobre także całą Azję Centralną. Teraz Pekin może rozbudować swoje wpływy w regionie. Problem w tym, że to łatwo powiedzieć, ale wcale nie tak łatwo wykonać. Pekin od razu zaoferował państwom regionu szczepionki przeciwko COVID-19, a w Xi’an odbył się w zeszłym tygodniu szczyt ministrów spraw zagranicznych w ramach nowego formatu C+C5 (chiny + 5 państw Azji Centralnej). Przez wielu obserwatorów zostało to odebrane jako wielki sukces Pekinu. W indyjskiej prasie można nawet przeczytać, że ChRL udało się zablokować amerykańskie bazy w Azji Centralnej. Sęk w tym, że Amerykanie nie planowali w ogóle otwierać żadnych baz w państwach Azji Centralnej, nawet logistycznych na potrzeby wycofania się z Afganistanu. Pekin zachowuje się jak pies, który naszczekał na listonosza i teraz obnosi się, że udało mu się go przegonić.

Kierownictwo KPCh zdaje sobie sprawę, że ALW nie ma sił i możliwości na interwencję w Afganistanie. Nawet miałaby poważne problemy z interwencją w sąsiednim Kirgistanie. Szczytem możliwości Pekinu w dziedzinie bezpieczeństwa w regionie jest w tej chwili patrolowanie części Korytarza Wachańskiego i współdziałanie z tadżycką strażą graniczną – Pekin zbudował Duszanbe kilka strażnic na granicy z Afganistanem i ma tam niewielką bazę dla Zbrojnej Milicji Ludowej z Xinjiangu.1 Nic dziwnego, że przywódcy ChRL byli w sumie zadowoloni z dotychczasowej sytuacji, kiedy amerykanie krwawili i trzymali pod kontrolą bulgoczący afgański kociołek, a oni mogli rozwijać kontakty gospodarcze z regionem i samym Afganistanem. Jednak jazda na gapę się skończyła – czy właściwie skończy się 11 września br. – i teraz pośpiesznie sprawdzają, czy stać ich na bilet.

Jest jeszcze jednej aspekt. Fakt, że Amerykanie się wycofają z Afganistanu, to nie oznacza, że całkowicie znikną. Zachowają wpływy i kontakty, ale teraz będą mogli – jeżeli zechcą – wykorzystać je, aby destabilizować region i próbować wciągnąć Pekin i Moskwę w afgańskie bagno.


1 W ChRL ZML pełni także rolę straży granicznej. Na temat bazy ALW w Tadżykistanie zob. Obecność wojskowa Chin w Tadżykistanie.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.