We wtorek doszło do tajemniczej eksplozji przed siedzibą lokalnych władz w Fuxin w prowincji Liaoning. Policja informuje, że doszło do przypadkowego wybuchu elektrycznego skutera, w wyniku którego zginęła jedna osoba i kilka zostało lekko rannych. Jednak ujawnione nagrania z monitoringu, jak i głosy mieszkańców wskazują, że był to zamach desperata. Wydaje się, że siła eksplozji przewyższa możliwość baterii w elektrycznym skuterze zwłaszcza na otwartej przestrzeni. Ponadto, jeżeli był to wypadek, to dlaczego natychmiast wzmocniono ochronę wszystkich budynków publicznych w mieście.

Ze zdjęć monitoringu, do których dotarli współpracownicy RFA, wynika, że 24 maja ok 14:30 niezidentyfikowana osoba podjechała na skuterze pod bramę jednego z kompleksów lokalnych władz i czekała, aż wyjedzie z niej czarny samochód (tak, tak w ChRL „czarna wołga” wciąż jest żywa 😉 ), człowiek na skuterze podjechał do pojazdu, po czym dochodzi do eksplozji. Wydaje się, że był to kolejny zamach jakiegoś desperata, pokrzywdzonego przez lokalne władze, których w ChRL nie brakuje. To też by tłumaczyło, dlaczego lokalna bezpieka szybko zakwalifikowała incydent jako wypadek. Gdyby przyznali, że dokonano z premedytacją zamachu na członków miejscowych władz, to zaraz ktoś mógłby zadać pytanie dlaczego.

W ChRL rośnie liczba tego typu incydentów, nazywanych przez Chińczyków jako „zemsta na społeczeństwie” (报复社会 bàofù shèhuì). Jednak pod tą zbiorową nazwą, która ma wszelkie znamiona wydziału propagandy KC KPCh, kryją się zarówno wariaci zabijający dzieci w przedszkolach lub jak w Dalien wjeżdżający w tłum przechodniów, ale też samobójstwa ludzi zrujnowanych przez partię, często bitych i prześladowanych, kiedy próbują składać petycje do władz centralnych, oraz samotne wilki pragnące dokonać zemsty na skorumpowanych urzędnikach. W Chinach tradycja samobójstwa, jako formy protestu przeciwko niesprawiedliwym rządom jest wciąż żywa. Jedni skaczą z publicznych budynków, było kilka przypadków samospaleń (także poza Tybetem), ale jest też pewna grupa desperatów, którzy chcą zabrać ze sobą swoich prześladowców.  Czyt tak było w Fuxin? Może nigdy się nie dowiemy.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.