W poniedziałek administracja waszyngtońska oskarżyła ChRL o globalną kompanię cyberszpiegowską. Antony Blinken, sekretarz stanu powiedział, że działania Pekinu stanowią „poważne zagrożenie” dla bezpieczeństwa narodowego i gospodarki. Podobne oświdczenia, choć nie zawsze tak ostre, wydały Unia Europejska, NATO, Australia, Wielka Brytania, Kanada, Japonia i Nowa Zelandia.

Równocześnie z oświadczeniem Departamentu Stanu Departament Sprawiedliwości oskarżył czterech obywateli ChRL – trzech pracowników wywiadu cywilnego i kontraktowego hackera1 – o ataki cybernetyczne przeciwko kilkunastu podmiotom w Stanach Zjednoczonych. Przedmiotem ataku był system pocztowy Microsoft Exchange, pozwalający firmom i instytucjom publicznym prowadzić własną pocztę E-mail.

Pekin oczywiście wszystkiemu zaprzecza i mówi, że cała sprawa została sfabrykowana przez Amerykanów. Zhao Lijian, rzecznik MSZ w Pekinie, nawet stwierdził, że ChRL nie prowadzi żadnych działań wywiadowczych w cyberprzestrzeni.

Prawdziwy problem dla Zachodu to jednak nie sam atak, choć nie bagatelizowałbym jego rozmiarów, ale fakt, że nie ma zgody i chyba woli politycznej, aby poważnie ukarać za niego ChRL. Z jednej strony Waszyngtonowi udało się stworzyć wspólny front państw i organizacji międzynarodowych potępiających Pekin, ale z drugiej siła i wymowa poszczególnych oświadczeń jest różna. NATO „przyznaje”, niektóre państwa członkowskie oskarżają ChRL o atak, a UE wzywa Pekin do podjęcia działań wobec „działań podjętych  z terytorium ChRL”. To wszystko nie wygląda, jak przygotowanie do podjęcia zdecydowanych działań.

Zastanawiam się, ile jeszcze obecnej administracji potrzeba czasu, aby zrozumieć, że będzie prędzej czy później skazana do prowadzenia samodzielnych działań na wzór Donalda Trumpa?


1 Atak był przeprowadzony przez Biuro Bezpieczeństwa Państwowego prowincji Hainan (lokalny odział Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego 国家安全部) i trzema oskarżony są jego pracownicy: Ding Xiaoyang, Cheng Qingmin i Zhu Yunmin. Czwarty oskarzony, Wu Shurong, pracuje w firmie stworzonej jako przykrywka dla całej operacji, Hainan Xiandun Technology Development Co. Ltd. Pierwotnie odpowiedzialnością za atak na Microsoft Exchange obarczano powiązaną z władzami grupę chińskich hackerów Hafnium. Wygląda jednak na to, że atak był kierowany przez bezpiekę z Hainan, a Hafnium, podobnie jak Hainan Xiandun Technology Development, był tylko jednym z buforów, mających ukryć udział chińskiego wywiadu.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.