Jak podaje portal Politico, administracja Joe Bidena planuje zwrócić się do Kongresu USA o zatwierdzenie szacowanej na 1,1 mld USD sprzedaży broni Tajwanowi, w tym pociski przeciwokrętowe i powietrze-powietrze. Biały Dom nie odpowiedział, jak do tej pory, żadnym mediom na prośbę o komentarz do artykułu Politico.

Pakiet, który jest jeszcze w początkowej fazie przygotowań, ma zawierać 60 pocisków AGM-84L Harpoon Block II za 355 mln USD, 100 taktycznych pocisków powietrze-powietrze AIM-9X Block II Sidewinder za 85,6 mln USD oraz 655,4 mln USD za przedłużenie kontraktu na radary obserwacyjne. Pociski Sidewinder są przeznaczone dla unowocześnianych dla Tajwanu myśliwców F-16.

Nie sądzę, aby był jakikolwiek problem z uzyskaniem zgody Kongresu. Amerykańscy ustawodawcy podkreślają swoje stałe i ponadpartyjne wsparcie dla Tajwanu, czego dowodem była podróż Nancy Pelosi, przewodniczącej Izby Reprezentantów na wyspę i seria kolejnych. Jak podaje Reuters w kolejce do przekazania do Kongresu w celu zatwierdzenia mają się też znajdować następne pozycje, które mogą zostać ogłoszone w nadchodzących tygodniach lub miesiącach,

Widać, że Biden kontynuuje ostrożną politykę swoich poprzedników w tej kwestii. Oferta dla Tajwanu jest tak skrojona, aby utrzymać sprawność obecnych systemów wojskowych Tajwanu i realizację istniejących zamówień – a nie na oferowanie nowych możliwości, które mogłyby zaognić i tak już gorące napięcia z Chinami. Takie podejście moim zdaniem nie działa odstraszająco na Pekin, a wręcz może powodować, że rodzą się tam wątpliwości, co do determinacji Waszyngtonu w obonie wyspy. Inna sprawa, że armia tajwańska desperacko potrzebuje reformy. Koniecznością są nie tylko dostawy nowoczesnego sprzętu, ale też ilościowa rozbudowa istniejących systemów. Braki są wszędzie, od osobistego wyposażenia żołnierzy po obronę przeciwlotniczą. Duży problem stanowią jednak braki mobilizacyjne, co wynika z braku przeszkolonych żołnierzy – trwająca obecnie trzy miesięczna służba raczej nie kreuje realnych rezerw. Potrzebna jest budowa WOTu, o czym na razi cichosza, a przede wszystkim zmiana mentalnościowa (i pokoleniowa) w armii. Inicjatywę i decyzyjność trzeba przesunąć w dół łańcucha dowodzenia. Trzeba również zdecentralizować logistykę, rozbudować system umocnień i przygotować społeczeństwo na obronę totalną. Pewne ruchy w tym kierunku już poczyniono, ale droga jeszcze daleka.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.