Australia i jej zachodni sojusznicy dążą do zbudowania łańcucha dostaw ziem rzadkich izolowanego od Chin. W efekcie górnictwo i rafinacja metali ziem rzadkich w coraz większym stopniu jest wspierane na Zachodzie przez państwo i równocześnie obejmowane kolejnymi restrykcjami inwestycyjnymi, aby uchronić je przed chińskimi wpływami.
W Australii sekretarz skarbu, Jim Chalmers na początku tego tygodnia nakazał – ze względu na interes narodowy – chińskim inwestorom działającym poprzez Fundusz Yuxiao zbycie akcji w firmie wydobywczej Northern Minerals. Fundusz posiadał 10,4% udziałów w firmie i dostał 60 dni na pozbycie się 80 milionów akcji, zakupionych we wrześniu ub. r. Jeszcze w lutym 2023 roku zabroniono mu podnoszenia udziałów, kiedy starał się o zgodę Rady ds. Przeglądu Inwestycji Zagranicznych na zwiększenie swojego udziału do 19,9%.
Northern Minerals jest producentem ciężkich metali ziem rzadkich, które są bardzo poszukiwane przez chińską gospodarkę. Mimo całego zamieszania, a może dzięki niemu, akcje Northern Minerals zamknęły się wzrostem o 7%.
Co ciekawe, jeszcze dzisiaj, mimo nakazu sprzedaży, chiński inwestor próbował wprowadzić do zarządu Northern Minerals czterech przedstawicieli, obywateli ChRL. Spółka twierdzi, że ostatecznym kontrolerem funduszu Yuxiao jest Wu Tao. Jak podają australijskie media Wu Tao posiada udziały górnicze w Mozambiku i Chinach, gdzie jego prywatna firma rozwijała i prowadziła działalność w zakresie minerałów ziem rzadkich. Nominacja Wu do dołączenia do zarządu Northern Minerals była jedną z czterech, które się nie powiodły.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Northern Minerals poinformowała we wtorek, że niektóre z jej danych korporacyjnych, w tym operacyjne i finansowe, zostały opublikowane w Dark Web w następstwie cyberataku przeprowadzonego w marcu. Jednak, nakaz zbycia akcji ma nie być związany z atakiem.
—
Zdjęcie Ricardo Gomez Angel na Unsplash (Photo by Ricardo Gomez Angel on Unsplash)
