Prokuratorzy federalni oskarżyli cztery osoby z Florydy, Alabamy i Kalifornii o nielegalny eksport superkomputerów i setek procesorów graficznych Nvidia do Chin w lipcu br. Zarzuty, które zostały ujawnione w sądzie federalnym w środę, są częścią szerszych działań administracji, mających na celu walkę z przemytem zaawansowanych chipów AI do ChRL.

Akt oskarżenia zarzuca Hon Ning Ho, Brianowi Curtisowi Raymondowi, Cham Li i Jing Chenowi, że wspólnie kupili chipy Nvidia za pośrednictwem fikcyjnej firmy na Florydzie, a następnie odsprzedali je chińskim firmom. Sprzęt został wysłany do Chin przy użyciu sfałszowanych dokumentów celnych przez Tajlandię i Malezję, dwa państwa, które amerykańskie organy regulacyjne uznały za ogniska przemytu chipów. Dorzuciłbym do tego też Singapur. Oskarżeni wysłali do ChRL około 400 procesorów graficznych Nvidia A100 i próbowali przemycić około 50 nowszych chipów Nvidia H200. Oskarżeni są oni również o próbę wyeksportowania około 10 superkomputerów Hewlett Packard Enterprise, zawierających chipy Nvidia H100. Dwie nieujawnione z nazwy chińskie firmy zapłaciły oskarżonym łącznie prawie 3,9 mln USD.

W ciągu ostatnich kilku lat Stany Zjednoczone wprowadziły szereg przepisów dotyczących kontroli eksportu zaawansowanych technologii związany z AI. Ograniczenia te mają na celu spowolnienie Chin w rozwoju zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji, w tym narzędzi do nadzoru i broni autonomicznej. W efekcie niektóre chińskie firmy szukają sprzętu na czarnym rynku.

Na początku roku Departament Handlu USA rozważał podobno ograniczenie sprzedaży zaawansowanych chipów do Malezji i Tajlandii w celu ograniczenia przemytu chipów, ale przepisy nie weszły jeszcze w życie.

Sprawa jest o tyle ciekawa, że pokazuje, iż rzekomy przełom w produkcji rodzimych czipów AI w Chinach jest bardziej faktem propagandowym niż rzeczywistością. Chińskie firmy są wciąż uzależnione od amerykańskich technologii, ale ten stan rzeczy nie musi trwać wiecznie.

Nieznane's awatar

Opublikował/a Michał Bogusz